fot. PAP/EPA

Program pomocowy dla Grecji ma być przedłużony

Program pomocowy UE dla Grecji będzie musiał zostać przedłużony o dwa miesiące, wniosek w tej sprawie ma zostać złożony przez Ateny we wtorek – ustalili w poniedziałek ministrowie finansów państw strefy euro.

„Eurogrupa przychylnie odniesie się do wniosku Grecji ws. technicznego przedłużenia bieżącego programu EFSF” – powiedział przewodniczący eurogrupy Jeroen Dijsselbloem na poniedziałkowej konferencji prasowej w Brukseli po spotkaniu szefów resortów finansów państw strefy euro.

Według nieoficjalnych informacji podawanych wcześniej przez agencję Reutera UE chciała przedłużenia wygasającego z końcem roku programu ratunkowego dla Grecji do połowy 2015 r. Ateny z kolei chciały, by program przedłużono najwyżej o kilka tygodni.

Program pomocowy, nadzorowany przez znienawidzoną przez greckie społeczeństwo trojkę, czyli przedstawicieli MFW, Komisji Europejskiej i Europejskiego Banku Centralnego, ma zostać zastąpiony ostrożnościową linią kredytową.

Jego techniczne przedłużenie jest konieczne, bo UE nie wypłaciła jeszcze Grecji 1,8 mld euro z Europejskiego Instrumentu Stabilności Finansowej (EFSF). Przeszkodą jest brak porozumienia trojki z Atenami ws. reform, których oczekują pożyczkodawcy.

Ministrowie finansów państw strefy euro w oświadczeniu po poniedziałkowym spotkaniu wezwali władze greckie do szybkich działań, aby w pełni zrealizowane zostały reformy kluczowe dla sprawnego funkcjonowania greckiej gospodarki.

Państwa członkowskie strefy euro potwierdziły, że są gotowe przyznać Grecji ostrożnościową linię kredytową. Wcześniej potrzebne jest jednak porozumienie między Atenami i trojką m.in. w kwestii przyszłorocznych wydatków. Ateny nie chcą się zgodzić m.in. na kolejną podwyżkę podatków (chodzi o VAT dla hoteli) i dalsze cięcia w państwowej kasie.

Eksperci trojki wyliczyli, że w przyszłorocznym budżecie Grecji bez tych i innych działań oszczędnościowych zabraknie 2,5 mld euro. Ateny przekonują, że budżet jest zrównoważony, a jeśli nawet pojawią się niedobory, można modyfikować wydatki w przyszłym roku.

Greckie władze dążą do wyjścia z programów pomocowych z powodów politycznych. Na początku przyszłego roku może bowiem dojść do przyspieszonych wyborów parlamentarnych w tym kraju. Jeśli rządowi Antonisa Samarasa nie uda się zebrać wymaganej większości, by parlament mógł wybrać głowę państwa, szanse na przejęcie władzy będzie miała radykalna lewicowa SYRIZA. Partia ta obiecuje odejście od cięć i reform narzuconych Grecji przez międzynarodowych partnerów.

Aby uchronić Grecję przed bankructwem, kraje strefy euro, Europejski Bank Centralny oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy uruchomiły dwa programy ratunkowe o łącznej wartości 240 mld euro na lata 2010-2014.

Pomoc finansowa dla Grecji udzielona przez partnerów ze strefy euro miała się skończyć pod koniec 2014 roku, ale 12,5 mld euro pochodzące z Międzynarodowego Funduszu Walutowego może być wydawane do 2016 r.


PAP

drukuj