Prof. Z. Krysiak: Gospodarka USA od lat zwiększa dystans do gospodarki UE, jednocześnie redukując emisję CO2 na takim samym poziomie
Stany Zjednoczone zredukowały emisję CO2 o taką samą liczbę jak Unia Europejska, a jednocześnie gospodarka amerykańska od lat zwiększa dystans do gospodarki Wspólnoty. Istotnym czynnikiem było przyjęcie przez UE szalonej strategii klimatycznej, która nie stosuje zasad ekonomicznych. Podczas gdy USA zarabia, w Europie koszt przewyższa korzyści – zaznaczył prof. Zbigniew Krysiak, ekonomista, prezes Instytutu Myśli Schumana, na antenie Radia Maryja w poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia”.
Gospodarka Stanów Zjednoczonych jest w bardzo dobrej kondycji. Od drugiego kwartału 2025 roku widoczny jest szybki wzrost PKB kraju. Jednocześnie USA wyraźnie dystansują pod kątem rozwoju Unię Europejską.
– Gospodarka amerykańska od lat zwiększa dystans do gospodarki Unii Europejskiej. Istotnym czynnikiem było przyjęcie przez UE szalonej strategii klimatycznej. Samo redukowanie emisji CO2 nie jest złe, tyle że we Wspólnocie nie stosuje się zasad ekonomicznych. (…) Mniej więcej w 2014 r. poziom PKB UE był podobny do Stanów Zjednoczonych. Obecnie stanowi tylko 65 procent. USA zredukowały emisję CO2 o taką samą liczbę jak Wspólnota. (…) Amerykańska gospodarka zarabia, natomiast w Europie koszt przewyższa korzyści. Mamy coraz mniejszy kapitał – zauważył prof. Zbigniew Krysiak.
Prezes Instytutu Myśli Schumana przypomniał, że w poprzedniej kadencji prezydent Donald Trump „wprowadził ustawę, która przygotowała całą masę zachęt prowadzących do tworzenia przez biznes technologii produkujących energię po jak najniższych cenach”.
– System zachęt w ustawie polega na tym, że się nie dotuje, ale zachęcając zwiększa się wartość dla przedsiębiorstwa i gospodarki. Natomiast w UE dotuje się np. farmy fotowoltaiczne i wiatrowe, które są nierentowne. (…) Gdyby ci, którzy te farmy instalują, mieli ponieść wszystkie koszty związane z taką instalacją i jej wpływem na pogarszanie systemu energetycznego – czyli zmniejszanie jego efektywności – to inwestorzy nie wchodziliby w ten temat. W Niemczech mamy taki przykład, że wiele korporacji postawiło farmy w momencie, kiedy były dotacje. Teraz są zamykane, bo dotacje się skończyły, a wiatraki próbuje się na siłę sprzedawać do Polski czy innych krajów – powiedział gość Radia Maryja.
Ekonomista podkreślił, że „trzeba jak najszybciej odejść od pułapki dotyczącej zwiększania centralizacji finansów funduszy w Unii Europejskiej. One są nieefektywnie wydawane”.
– Próba centralizacji w UE jest połączona z układami ludzi, którzy nie odpowiadają za nic. Nie działa to tak, jak w przedsiębiorstwie kapitalistycznym, gdzie właściciel inwestuje i robi to tak, żeby mieć jak najwyższą stopę zwrotu. Natomiast tam mamy sytuację przypominającą Polskę w socjalizmie – „nie moje, to nie dbam o to”. Nie można brnąć w ten system – wskazał prezes Instytutu Myśli Schumana.
Cała rozmowa z prof. Zbigniewem Krysiakiem dostępna jest do odsłuchania [tutaj].
radiomaryja.pl




