fot. Autorstwa Kazimierz Mordasewicz - cyfrowe.mnw.art.pl, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=46327689

Prof. W. Ratajczak: Stefan Żeromski był pisarzem w służbie niepodległości

Stefan Żeromski wszystkie siły poświęcał Polsce, być może kosztem swoich dzieł. Był on pisarzem w służbie niepodległości. Swój autorytet wykorzystał w służbie niepodległości wtedy, kiedy Rzeczpospolita ją odzyskiwała i kształtowała swoje granice. Jednocześnie nigdy nie godził się na społeczną krzywdę. Bez połączenia niepodległości i społecznej sprawiedliwości twórczości i postawy Żeromskiego zrozumieć nie sposób – powiedział dr hab. Wiesław Ratajczak, prof. Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu, historyk literatury, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam.

20 listopada obchodzić będziemy 100. rocznicę śmierci Stefana Żeromskiego, polskiego pisarza, publicystę, kawalera Orderu Orła Białego. Był on czterokrotnie nominowany do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Rok 2025 poprzez uchwałę Sejmu został ustanowiony Rokiem Stefana Żeromskiego.

– Był pisarzem w służbie niepodległości. (…) Autorytet pisarski, jaki zdobył ogromną popularność, wykorzystał w służbie niepodległości wtedy, kiedy Rzeczpospolita ją odzyskiwała i kształtowała swoje granice. Już w Zakopanem zorganizował Komitet Polski i stanął na czele Rzeczypospolitej Zakopiańskiej. (…) Był też zaangażowany w wojnę polsko-bolszewicką. Być może najważniejsze literackie świadectwo, jakie poświęcono tym czasom, wyszło spod pióra Stefana Żeromskiego. Było to na „Na probostwie w Wyszkowie”. Był zaangażowany w tworzenie instytucjonalnego polskiego życia teatralnego, literackiego. (…) Wszystkie siły poświęcał niepodległej, być może kosztem swoich dzieł – powiedział dr hab. Wiesław Ratajczak.

Do Stefana Żeromskiego przylgnęło określenie „sumienia narodu”. Historyk literatury wyjaśnił, że „przede wszystkim wynikało to ze społecznej wrażliwości, która nigdy go nie opuszczała”.

– Nigdy nie godził się na społeczną krzywdę. Nigdy nie twierdził, że skoro odzyskaliśmy niepodległość, to powinniśmy się nią cieszyć, odsuwając na bok kwestie społecznych nierówności. Dla niego było to coś ogromnie ważnego. Bez połączenia niepodległości i społecznej sprawiedliwości tej twórczości i postawy zrozumieć nie sposób – zaznaczył gość Telewizji Trwam.

– Sprawy ogólne należy odnieść do indywidualnych wyborów bohaterów jego prozy, którzy są ludźmi sumienia, często dokonującymi błędnych albo heroicznych wyborów – dodał.

Profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu zauważył, że Stefan Żeromski „nie zapisywał ostatniego słowa w opowiadaniu i powieści, po czym bohaterów odsyłał na półkę. On myślał o ich dalszych losach”.

– Te postaci po kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu latach wracają w innych okolicznościach, z innym doświadczeniem życiowym. Tak jest m.in. z bohaterami „Popiołów”, których odnajdujemy wiele dziesiątek lat po zakończeniu epopei napoleońskiej. (…) To się udziela czytelnikowi. Dzieło inaczej działa, ono nie daje o sobie zapomnieć, przez co oczekujemy dalszego ciągu – powiedział.

Dr hab. Wiesław Ratajczak został zapytany o to, czy Stefan Żeromski był niewierzący? W odpowiedzi przedstawił książkę skierowaną do bliskich Adama Żeromskiego, zmarłemu w wieku 19 lat synowi pisarza. Podkreślił przy tym, że „w przypadku takiego doświadczenia się nie żartuje”.

– Ostatnie słowa tej książeczki brzmią: „O Boże, przytul do łona przeczystą duszę Adasia”. To jest modlitwa. (…) Kiedy w grę wchodzi życie dziecka, wtedy uniki, jakie stosuje człowiek dorosły, przestają obowiązywać. Jest piękne opowiadanie „Pomyłki”, napisane w ostatnich latach życia Żeromskiego. To zapis spaceru po najbliższej okolicy niedaleko domu w Konstancinie z córką. (…) Mówi tam do niej: „Módl się”. Jednocześnie mówi o swoim sumieniu: „Moje rozumienie było zawsze pomyłką. Każdy uczynek, każdy akt dokonany przez moje serce chybiał celu”. (…) Nie sposób mi pomyśleć o Żeromskim jako o człowieku, który nie wierzył – przyznał gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj