fot. PAP/Marcin Obara

Prof. P. Czarnek pozostaje na stanowisku ministra edukacji i nauki

Sejm odrzucił wotum nieufności dla ministra edukacji i nauki. Do zarzutów opozycji podczas debaty odniósł się sam zainteresowany – prof. Przemysław Czarnek oraz premier Mateusz Morawiecki.

Wniosek o odwołanie ministra edukacji i nauki złożyła Koalicja Obywatelska, która zarzucał ministrowi, że ideologizuje polską oświatę oraz proces wychowania.

– Pan Czarnek jest agresywny, pan Czarnek nie znosi kobiet, uważa, że rolą kobiety jest trójkąt pomiędzy dziećmi, kuchnią i kościołem. Pan Czarnek dewastuje polską edukację – stwierdziła poseł Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer.

Akcja Demokracji i Lewica zebrały ponad 100 tys. podpisów za odwołaniem ministra edukacji.

– To najgorszy minister od czasów przynajmniej Romana Giertycha – oceniła poseł Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Politykom opozycji nie podobało się też najbliższe otoczenie szefa resortu edukacji i nauki, a także instytucje, którym powierza nowe zadania w systemie oświaty, w tym właśnie przygotowanie nauczycieli do kształcenia etyki.

– To wszystko sprawia, że w tej chwili polska szkoła i polska oświata jest po prostu zagrożona – mówiła poseł Polska 2050, Hanna Gil-Piątek.

W obronie ministra Przemysława Czarnka stawali podczas debaty jego partyjni koledzy z Prawa i Sprawiedliwości.

– Pan Czarnek postawił na tradycyjne wartości: etykę, wychowanie w duchu patriotyzmu i przywiązania do rodziny. I tym naraził się Lewicy i tym niby wielce oświeconym liberałom – wskazała poseł PiS Urszula Rusecka. 

Politycy PiS-u podkreślają też, że odkąd odebrali władzę koalicji PO-PSL, przeprowadzili szereg reform, które naprawiły błędy poprzedników. Natomiast wotum nieufności wobec prof. Przemysława Czarnka nazywają odciągnięciem uwagi od braku przygotowania przez PO programu dla Polski.

TV Trwam News

drukuj