Prof. M. Ryba: Opozycja, która stała przez dłuższy czas na straży interesów niemieckich w Europie, ma trudną sytuację, ponieważ Prawo i Sprawiedliwość zawsze wygra w polemice
Oczywiście referendum ma wymiar nade wszystko wyborczy. Jego wynik wydaje się oczywisty, bo w tych kwestiach Polacy mają dość jednoznaczne stanowisko. To wszystko jest jasne, tylko nie jasne jest, kto ma jakie poglądy w danej kwestii. Opozycja, która stała przez dłuższy czas na straży interesów niemieckich w Europie, ma trudną sytuację, ponieważ w tej polemice Prawo i Sprawiedliwość zawsze wygra. Narzucenie takich tematów w dyskusji przedwyborczej jest na korzyść Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja nie bardzo wie, co z tym zrobić i liczy na to, iż skorzysta z podpowiedzi Adama Bodnara i innych lewicowych doradców, a tym samym wybierze opcję bojkotu referendum – zauważył Prof. Mieczysław Ryba, historyk, politolog, wykładowca akademicki, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Kilka dni temu został ogłoszony termin wyborów parlamentarnych oraz referendum. Od pewnego momentu na polskiej scenie politycznej jest dość gorąco, a to związane jest właśnie ze zbliżającymi się wyborami. Opozycja wprost krytykuje referendum.
– Oczywiście referendum ma wymiar nade wszystko wyborczy. Jego wynik wydaje się oczywisty, bo w tych kwestiach Polacy mają dość jednoznaczne stanowisko. To wszystko jest jasne, tylko nie jasne jest, kto ma jakie poglądy w danej kwestii. Opozycja, która stała przez dłuższy czas na straży interesów niemieckich w Europie, ma trudną sytuację, ponieważ w tej polemice Prawo i Sprawiedliwość zawsze wygra. Narzucenie takich tematów w dyskusji przedwyborczej jest na korzyść Prawa i Sprawiedliwości. Opozycja nie bardzo wie, co z tym zrobić i liczy na to, iż skorzysta z podpowiedzi Adama Bodnara i innych lewicowych doradców, a tym samym wybierze opcję bojkotu referendum. To nie jest mocna rzecz, bo Lewica będzie musiała w taki a nie inny sposób potraktować Polaków, którzy mają prawo wypowiedzieć się w tych kwestiach – wskazał prof. Mieczysław Ryba.
W przedwyborczej bitwie Platforma Obywatelska skupia się na wzbudzeniu niechęci do Prawa i Sprawiedliwości.
– Oni nie chcą się ustosunkowywać. Jest jedna wykładnia, którą Donald Tusk dostał od swoich analityków już wiele miesięcy temu. Chodzi o to, że Platforma Obywatelska w dyskusji merytorycznej nie ma szans, tzn. nie sposób jakkolwiek wymyślić tematu, programu, którym mogłaby wygrać wybory. Jedyną szansą jest rozgrzanie emocji antypisowskich. Wiece Donalda Tuska na tym się skupiają, są to nie tyle propozycje, co krytyka Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli Platforma Obywatelska weszłaby w dyskusje na temat konkretnych kwestii, które wprowadziła Unia Europejska i które prowadziły do destabilizacji sytuacji społecznej w wielu krajach, to wyszłoby za każdym razem na minus. Wtedy trzeba by było wyłożyć nie emocje, a rację, których nie mają jak wyłożyć. Nie ulega wątpliwości, że to Prawo i Sprawiedliwość jest w tej kwestii w ofensywie, a nie oni – stwierdził politolog.
Prof. Mieczysław Ryba zauważył, że Prawo i Sprawiedliwość dobrało do referendum tematykę, która jest dla nich istotna z punktu widzenia społecznego.
– Prawo i Sprawiedliwość dobrało tematykę, która dla nich jest istotna, ale również z punktu widzenia społecznego ma swoją wagę. Jeśli frekwencja dopisze, to wynik tego wszystkiego jest oczywisty i nie ma dwóch zdań, że większość Polaków opowie się przeciwko wyprzedaży majątku narodowego, przeciwko napływowi nielegalnych migrantów. To są rzeczy dosyć oczywiste i powinniśmy o nich dyskutować. Prawo i Sprawiedliwość podejmuje te kwestie, ponieważ jedna sprawa może rozstrzygać o wyborach – chodzi o kwestę bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że kwestie gospodarcze, społeczne, bezpieczeństwa granic, to są ważne dla Polaków sprawy – akcentował wykładowca akademicki.
Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



