fot. Tomasz Strąg

Prof. M. Ryba o sytuacji w USA: Konflikt będzie się ciągnął latami

Prof. Mieczysław Ryba, politolog, podkreśla, że konflikt osłabia Stany Zjednoczone. Wykładowca KUL i WSKSiM w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja odniósł się w ten sposób do zamieszek, jakie miały miejsce za oceanem.

Zwolennicy prezydenta Donalda Trumpa wtargnęli do Izby Reprezentantów i Senatu, powodując przerwanie obrad Kongresu. Politycy zebrali się, aby ostatecznie zatwierdzić wyniki wyborów prezydenckich, które wygrał Demokrata Joe Biden. [więcej]

Doszło do zamieszek. Nie żyją cztery osoby. Do aresztu trafiło 50 osób, a 14 policjantów zostało rannych.

– Stany Zjednoczone pogrążają się w pewnych konfliktach. Cała ta sytuacja, raz – z covidem, dwa – z wyborami, tylko je wyostrzyła. Mieliśmy protesty Black Lives Matter, a więc ruchów neomarksistowskich, skrajnych – wskazał wykładowca KUL i WSKSiM.

Prof. Mieczysław Ryba zauważył, że konflikt w USA będzie ciągnął się przez lata. Wskazuje, że ma to związek z podziałem ideologicznym.

– Mamy do czynienia ze środowiskami neomarksistowskimi, rewolucyjnymi, bardzo radykalnymi, zresztą nowa wiceprezydent Stanów Zjednoczonych ma w tym zakresie radykalne poglądy. Z drugiej strony są ci, którzy widzą Stany w konserwatywnym, klasycznym wydaniu. Taki konflikt – jeszcze nie wojna secesyjna, ale stan potężnego napięcia, zmagań politycznych, braku wzajemnej akceptacji elit, trochę jak u nas w Polsce – osłabia państwo, które jest w tej chwili w totalnym zwarciu w rywalizacji z Chinami. Wydaje się, że w takiej sytuacji nie będzie w stanie skutecznie tej rywalizacji prowadzić – ocenił politolog.

Kongres wrócił do pracy i zatwierdził głosy Kolegium Elektorów, uznając Demokratę Joe Bidena za zwycięzcę listopadowych wyborów prezydenckich.

W Waszyngtonie będzie obowiązywał stan wyjątkowy do 21 stycznia, czyli pierwszego dnia po zaprzysiężeniu na prezydenta Joe Bidena.

Po wyborach prezydenckich w USA nie ustają protesty. Zwolennicy Donalda Trumpa jak i on sam wskazują, że doszło do wielu nieprawidłowości podczas procesu wyborczego.

RIRM

drukuj