
fot. By Narodowy Bank Polski - Eryk Łon, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=54796443
Prof. E. Łon: Warto rozważyć obniżkę polskich stóp procentowych jeszcze w tym roku
Decyzja o obniżce stóp procentowych naszego banku centralnego pod koniec obecnego roku mogłaby przyczynić się do ulżenia doli kredytobiorców, także zapewne tych obciążonych kredytem hipotecznym. (…) Obniżka stóp procentowych mogłaby pozwolić obniżyć oprocentowanie kredytów hipotecznych. Koszt kredytów hipotecznych w naszym kraju jest bowiem stosunkowo wysoki na tle innych krajów europejskich. Ponadto obniżka stóp procentowych i kontynuacja cyklu obniżek stóp wytrąciłyby z rąk zwolenników członkostwa naszego kraju w strefie euro argument o dużym dysparytecie stóp między Polską a eurolandem – podkreślił dr hab. Eryk Łon, prof. Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.
Większość banków centralnych nadal obniża stopy procentowe
Od początku września do 9 października bieżącego roku na świecie podjętych zostało 31 decyzji o zmianie poziomu stóp procentowych. Zdecydowana większość spośród tych decyzji sprowadzała się do obniżki stóp procentowych. Jedynie w trzech przypadkach doszło do podwyżki stóp. Mówiąc już bardziej precyzyjnie obniżek było 28, a podwyżki trzy. Co z tego wynika? Przede wszystkim oznacza to, że bankierzy centralni w różnych krajach znaleźli zapewne różne powody do złagodzenia polityki pieniężnej.
Dyskusja na posiedzeniach instytucji decydujących o poziomie stóp była zapewne żywa, gdyż różni członkowie gremium przedstawiali zapewne rozmaite argumenty na rzecz tezy o potrzebie obniżki. Nie ma w gruncie rzeczy w tym nic dziwnego. Każdy z członków tego gremium reprezentował zapewne nieco inny wachlarz poglądów makroekonomicznych, wykazywał inną wrażliwość na konkretne informacje o sytuacji na rynku pracy, na dane o poziomie tak czy inaczej rozumianej inflacji, a nawet na dane o sytuacji na rynku surowców czy też na rynku akcji.
W końcu decyzja została podjęta. Czasem taka decyzja może budzić pewne wątpliwości np. u jednego członka gremium decydującego o poziomie stóp. Tak też bywa. Spoglądając na przykład na wyniki głosowań w Banku Anglii możemy zauważyć, że od czasu do czasu (rzadko, bo rzadko) jednak zdarza się, że ktoś ma nieco inny sposób postrzegania wyzwań, przed jakimi stoi krajowa polityka monetarna.
Warto łączyć polską naukę z polskim biznesem
Wszystko to razem powiększa naszą wiedzą o sztuce prowadzenia polityki pieniężnej w realiach XXI wieku. O tym zresztą traktuje moja najnowsza książka ,,Sztuka prowadzenia polskiej polityki pieniężnej w realiach XXI wieku” wydana w 2021 przez Wydawnictwo polskiego przedsiębiorcy, Tadeusza Zyska. Recenzji książki dokonał prof. dr hab. Jerzy Olszewski, zasłużony uczestnik wykładów z patriotyzmu gospodarczego. W tym kontekście warto poczynić pewną refleksję. Aby książka ta mogła zostać wydana, określony naukowiec (w tym przypadku moja osoba) musiał tę książkę napisać, a konkretne wydawnictwo musiało ją wydać. Ten przykład pokazuje znaczenie współpracy polskiego naukowca z polskim przedsiębiorcą na gruncie patriotyzmu gospodarczego. Można to wyrazić w ten oto sposób, że konkretny polski naukowiec uświadomił sobie swe polskie obowiązki w dziedzinie swej specjalizacji naukowej, a konkretny polski przedsiębiorca dostrzegł w tym szansę na rozwój polskiej firmy wydawniczej. Tak właśnie w praktyce wykuwa się oddolny patriotyzm gospodarczy w nauce i w biznesie.
Amerykański bank centralny decyduje się na „pierwszą obniżkę” stóp procentowych
Wracając już do tematyki polityki pieniężnej warto zauważyć, że Fed (amerykański System Rezerwy Federalnej) zdecydował o rozpoczęciu cyklu obniżek. Zaniepokoił się on bowiem o sytuację na amerykańskim rynku pracy. Jednocześnie inflacja spadła tam do ok. dwóch procent. Fed obawia się też spowolnienia gospodarki. Ponadto zbliża się dzień wyborów prezydenckich w USA i – jak pokazuje doświadczenie – Fed przed wyborami łagodzi politykę monetarną. Inne duże banki centralne w Europie idą śladem Systemu Rezerwy Federalnej i też obniżają stopy procentowe (np. Europejski Bank Centralny, Bank Anglii, Bank Szwajcarii).
Argumenty za utrzymaniem stóp bez zmian
Sytuacja w Polsce jest niejednoznaczna pod tym względem. Nasz bank centralny zdecydował o utrzymaniu stóp na niezmienionym poziomie. Argumentami za utrzymaniem stóp bez zmian są m. in. wyższy odczyt inflacji we wrześniu, wynoszący 4,9 proc.(w sierpniu było to 4,3 proc.), co oddala nas od celu inflacyjnego, czyli 2,5 proc. z odchyleniem plus-minus jednego procenta. Za utrzymaniem stóp bez zmian przemawia też presja płacowa i szybki wzrost wynagrodzeń, niepewność co do wydatków budżetowych i deficytu budżetowego na przyszły rok a także planowane podwyżki cen nośników energii.
Niepokojące są też zapowiedzi podwyżek cen produktów i usług przez przedsiębiorstwa z wielu branż. Według badań BIG InfoMonitor, już ok. 15 proc. małych i średnich polskich przedsiębiorstw podniosło ceny w tym roku, a 40 proc. zamierza to zrobić do końca obecnego roku. Najczęściej podnoszą ceny firmy budowlane i transportowe. Co ciekawe, dobrą wiadomością jest to, że ok. 32 proc. przedsiębiorstw nie zamierza podnosić cen a 22 proc. rozważa nawet obniżkę swych cen. Ponadto umocnienie złotego działa antyinflacyjnie.
Dlaczego warto mimo wszystko obniżyć stopy procentowe w naszym kraju jeszcze w tym roku ?
Decyzja o obniżce stóp procentowych naszego banku centralnego pod koniec obecnego roku mogłaby przyczynić się do ulżenia doli kredytobiorców, także zapewne tych obciążonych kredytem hipotecznym. Każdy ojciec (matka oczywiście też) zdaje sobie sprawę z tego, jak znacznym obciążeniem dla budżetu rodziny jest konieczność obsługi kredytu hipotecznego. Przypominam, że nasza polska Rada Polityki Pieniężnej w 2023 r. obniżyła stopy już dwukrotnie. W gruncie rzeczy znajdujemy się więc w fazie łagodzenia uwarunkowań monetarnych.
Obniżka stóp procentowych mogłaby pozwolić obniżyć oprocentowanie kredytów hipotecznych. Koszt kredytów hipotecznych w naszym kraju jest bowiem stosunkowo wysoki na tle innych krajów europejskich. Według portalu money.pl w lipcu 2024 r. średnie oprocentowanie kredytów hipotecznych w naszym kraju wynosiło 7,91 procent. W innych krajach w tym czasie było o wiele niższe – np. na Węgrzech wynosiło 7,03 proc., w Rumunii 6,32 proc., na Litwie 5,36 proc., w Szwecji 4,44 proc., w Chorwacji 3,75 proc., w Bułgarii 2,53 proc., a na Malcie 2,19 procent.
Ponadto obniżka stóp procentowych i kontynuacja cyklu obniżek stóp wytrąciłyby z rąk zwolenników członkostwa naszego kraju w strefie euro argument o dużym dysparytecie stóp między Polską a eurolandem.
Teraz czeka nas odpowiedź na pytanie: czy jest szansa na kolejną obniżkę stóp ? Wydaje się, że tak. Sądząc z różnych wypowiedzi członków RPP – także tych publikowanych w mediach będących dziełami Rodziny Radia Maryja – dość prawdopodobne jest podjęcie decyzji o obniżce stóp w przyszłym roku. Generalnie wskazuje się na perspektywę pierwszego lub drugiego kwartału jako na moment, w której do owej obniżki może dojść.
Jako polski Orzeł, czyli osoba opowiadająca się za utrzymaniem prawa naszego kraju do prowadzenia własnej polityki pieniężnej, a także jako naukowiec o dość gołębim podejściu do realiów polityki pieniężnej, wyrażam z tego powodu zadowolenie.
Myślę, że warto budować po prostu taką strategię, wedle której polityka pieniężna prowadzona jest w taki sposób, aby służyło to w jak największym stopniu stabilności dobrobytu polskich rodzin. Pomijam tu sprawę współpracy banku centralnego z rządem, gdyż nie to jest przedmiotem tego artykułu.
Polska polityka pieniężna stoi przed pewnymi dylematami. Z jednej strony nasilają się procesy inflacyjne, a z drugiej strony nie są one może jeszcze zbyt drastycznie nasilone. Z trzeciej strony wskaźnik nastrojów w przemyśle wciąż niepokojąco utrzymuje się poniżej 50 punktów, co oznacza, że tendencje stagnacyjne w polskim przemyśle nabrały cech trwałości.
Warto podejmować wyważone decyzje monetarne z troską o polskie dobro wspólne
W tym kontekście polski niezależny bank centralny musi spojrzeć na rzeczywistość przez właściwą optykę wyważonego decydenta. Myślę więc, że dyskusja o obniżeniu stóp procentowych w Polsce jest jak najbardziej na miejscu. Sądzę, że za rok zobaczymy prawdopodobnie stopy procentowe w naszym kraju na niższym poziomie niż aktualny. To oczywiście wyłącznie moja osobista opinia.
Co będzie czas pokaże. Ten dystans do formułowania przyszłych scenariuszy na przyszłość jest zapewne dobrze zrozumiany przez tych, którzy na przykład dokonują transakcji na rynku akcji lub też na rynku forexowym, gdzie przedmiotem transakcji są na przykład instrumenty oparte o pary walutowe, surowce, indeksy giełdowe. Rynek forexowy jest bezlitosnym polem bitwy intelektualnej.
To miejsce dla twardzieli mających znaczną skłonność do podejmowania ryzyka. Konkretny uczestnik rynku forex musi podjąć decyzję w mgnieniu oka, nie może się wahać. To doskonała szkoła pacy nad własnym charakterem. Uczy ona wręcz postaw przydatnych w pracy kierowniczej, gdzie ciągle trzeba o czymś decydować.
Wypada więc nam wszystkim życzyć, aby w naszym kraju w Radzie Polityki Pieniężnej znajdował się przynajmniej jeden taki ktoś, kto z praktyki wyniósł umiejętność szybkiego podejmowania decyzji na rynku akcji lub na rynku forexowym i umiejętność rewizji własnego stanowiska w konkretnej sytuacji przy jednoczesnym mocnym przywiązaniu do tego, co w przekonaniu danego członka Rady jest słuszne, gdzie ustąpić nie wolno.
Mam zaszczyt być publicystą polskiej prasy katolickiej. Niech wolno mi w tym miejscu przywołać pewien cytat mający znaczenie dla kogoś, kto żyje w Kościele katolickim. Był oto pewien niemiecki jezuita, Tilman Pesch, o którym już wcześniej wspominałem w artykule pod tytułem [,,Chrześcijański wymiar kapitalizmu”], opublikowanym na stronie internetowej „Naszego Dziennika” w dniu 23 lutego 2019 roku. Ów jezuita w punkcie ,,Obcowanie z ludźmi” ostrzega: ,,Pod niejednym względem powinieneś być zawsze niezmienny. Zmiana bez racji jest naganna i naraża na utratę poważania i zaufania”. Jakże trafne zdanie. Brońmy własnej waluty narodowej zawsze i wciąż oraz troszczmy się o dobre imię Narodowego Banku Polskiego.
prof. UEP dr hab. Eryk Łon


