fot. prezydent.pl

Prezydent RP: Polska nie zaczyna się w naszych czasach, ale to od nas zależy, czy i jaka będzie trwać dalej

Polska nie zaczyna się w naszych czasach, ale to od nas zależy, czy i jaka będzie trwać dalej. Nadal głęboko wierzę w Polskę i wierzę w Polaków. W Polskę ambitną, rozwijającą się w szybkim tempie, innowacyjną, ale też pamiętającą o swoich korzeniach, o swojej historii, tożsamości i tradycji – powiedział prezydent Andrzej Duda w pożegnalnym orędziu, w którym podsumował dziesięć lat swojego urzędowania.

Na początku swojego przemówienia prezydent Andrzej Duda podziękował wszystkim rodakom za zaufanie, którym został obdarzony dwukrotnie: w 2010 i w 2015 roku.

Zawsze powtarzałem, że celem mojej prezydentury jest to, by u jej kresu Polakom żyło się lepiej niż na początku. I dziś mogę z przekonaniem powiedzieć, że ten cel został osiągnięty dzięki konsekwentnej realizacji naszego programu we współpracy z rządem Zjednoczonej Prawicy. Dziś, po dekadzie, Polska to zupełnie inny kraj. Silniejszy, bezpieczniejszy, poważniej traktowany na świecie i lepiej służący swoim obywatelom – mówił prezydent RP.

Andrzej Duda podkreślił, że Polska jest dziś państwem bezpieczniejszym militarnie, energetycznie i społecznie.

Mamy jedną z największych armii w NATO, ponad 200 tys. żołnierzy. Trwa największa od dekad modernizacja sił zbrojnych. Polska nie tylko jest w sojuszu, ale wojska NATO, w tym amerykańskie, są wreszcie obecne na naszej ziemi. I to jest obecność stała. (…) Rozbudowaliśmy gazoport w Świnoujściu. Uruchomiliśmy Baltic Pipe. Połączyliśmy system energetyczny z naszymi sąsiadami. Zakończyliśmy epokę rosyjskiego szantażu energetycznego. (…)  Wzrosły płace. Pojawiło się realne wsparcie dla rodzin, m.in. 500+, a potem 800+. Obniżyliśmy wiek emerytalny. Przywrócone zostały prawa pracownicze i godność seniorów. Polska jest dziś państwem inwestującym. Nie tylko w wielką krajową, ale i lokalną infrastrukturę –  zaznaczył.

Prezydent wskazał, że nasz kraj stał się państwem, którego głos na arenie międzynarodowej naprawdę się liczy.

To Polska miała rację w kluczowych sprawach; ostrzegając Europę i świat przed zagrożeniem ze strony Putina i Rosji, przed uzależnieniem od rosyjskiej ropy i gazu, przed wojną hybrydową, przed nieodpowiedzialną polityką imigracyjną. (…) Tym, co szczególnie leżało mi na sercu, było wzmacnianie relacji transatlantyckich. Blisko i intensywnie współpracowałem z każdą amerykańską administracją, bo silny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi to polska racja stanu. Podobnie jak nasza obecność zarówno w NATO, jak i w Unii Europejskiej. (…) Gdy jako pierwszy przywódca w sojuszu zgłosiłem postulat, by wszystkie kraje NATO zobowiązały się do podniesienia wydatków na obronność, wielu nie wierzyło, że to możliwe. A jednak ostatni szczyt NATO podjął takie zobowiązanie. To wielki sukces Polski i konkretne wzmocnienie naszego bezpieczeństwa.  Polska stała się sprawdzonym sojusznikiem i wiarygodnym partnerem. Współtworzyliśmy nowe formaty regionalnej współpracy: Trójmorze czy Bukaresztańską Dziewiątkę. Wsparliśmy Ukrainę, gdy zaczęły na nią spadać rosyjskie rakiety. W tych dramatycznych chwilach Polska i Polacy nie zawiedli – przypomniał.

W orędziu Andrzej Duda zwrócił się do swojego następcy Karola Nawrockiego, który w środę przed Zgromadzeniem Narodowym zostanie zaprzysiężony na urząd Prezydenta RP.

Życzę panu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu powodzenia i sukcesów. Życzę, by Polska rosła w siłę w czasie jego prezydentury. Łączą nas wspólne wartości i poglądy na wiele spraw, ale też szczególny szacunek dla dziedzictwa prezydenta profesora Lecha Kaczyńskiego. Życzę mojemu następcy, by znakomicie zrealizował swoją misję – mówił szef państwa polskiego.

Prezydent Andrzej Duda zapewnił, że będzie nadal aktywny, zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami, zawsze zabiegając o sprawy Rzeczypospolitej.

–  Na czas mojej prezydentury przypadły dwa wielkie jubileusze. Rok 2018, stulecie odzyskania niepodległości, przypomniał nam, że wolność można stracić, ale że jednocząc się potrafimy ją odzyskać. Rok 2025, tysiąclecie koronacji Bolesława Chrobrego, przypomniał nam, że Polska ma głębokie korzenie, a nasza państwowość nie była dziełem przypadku, lecz wyrazem mądrych, odważnych, wizjonerskich decyzji. Te dwie daty, choć tak odległe w czasie, niosą tę samą prawdę. Polska nie zaczyna się w naszych czasach, ale to od nas zależy, czy i jaka będzie trwać dalej. (…) Nadal głęboko wierzę w Polskę i wierzę w Polaków. W Polskę ambitną, rozwijającą się w szybkim tempie, innowacyjną, ale też pamiętającą o swoich korzeniach, o swojej historii, tożsamości i tradycji – powiedział Andrzej Duda.

radiomaryja.pl

drukuj