Prezydent Karol Nawrocki celem politycznej ofensywy? Politolog P. Majewski: To mobilizacja elektoratu rządzących przed wyborami
Rządzący rozpoczęli już ostrą kampanię przed przyszłorocznymi wyborami i zachęcają swój elektorat do atakowania prezydenta – tak politolog Przemysław Majewski odbiera medialną nagonkę na Karola Nawrockiego. Chodzi o publikację Radia Zet i Newsweeka dotyczącą rzekomego „kupowania” spotkań z prezydentem, a także insynuacje ze strony polityków koalicji rządzącej, takie jak np. te w wykonaniu marszałka Sejmu.
Włodzimierz Czarzasty zasugerował w jednej ze stacji radiowych, że u Karola Nawrockiego można kupić także ustawę albo ułaskawienie.
Politolog Przemysław Majewski obecne ataki na prezydenta odbiera jako próbę gry politycznej w rozpoczętej już bardzo ostrej kampanii wyborczej.
– Tutaj wyraźnie widać, że przedstawiciele rządu czy też dziennikarze liberalnych mediów zdają się bezpardonowo atakować prezydenta, nawet podczas jego wizyt za granicą. W sytuacji, w której mamy bardzo, bardzo wątpliwej jakości argumenty dotyczące organizacji tego typu spotkania, które miałyby być biletowane czy też wiązać się z opłatami ze strony uczestników, to jest naprawdę szyta grubymi nićmi afera. To jest znów zachęcanie swojego najtwardszego elektoratu, elektoratu tak zwanych silnych razem, do tego, żeby atakował prezydenta Karola Nawrockiego – mówi.
Do ostatnich ataków na prezydenta odniósł się też jego rzecznik. Rafał Leśkiewicz napisał w sieci, że Polska ma dziś poważne problemy wymagające poważnej polityki, a rządzący zajmują się kolejnymi atakami na prezydenta, budowanymi na zmanipulowanych przekazach medialnych.
Nagonki na Prezydenta RP Karola Nawrockiego ciąg dalszy. Insynuacje, półsłówka, manipulacje. Proza politycznej rzeczywistości.
Odnosząc się do „rewelacji” medialnych z dzisiejszego poranka poniżej garść faktów.1. Nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish – American Economic…
— Rafał Leśkiewicz (@LeskiewiczRafa) September 20, 2026
W ocenie ministra w obozie rządzącym obowiązuje dziś jedna zasada: im gorzej dla państwa, tym lepiej dla bieżącej politycznej narracji.
RIRM



