fot. PAP/Andrzej Jackowski

Prezydent Karol Nawrocki celem politycznej ofensywy? Politolog P. Majewski: To mobilizacja elektoratu rządzących przed wyborami

Rządzący rozpoczęli już ostrą kampanię przed przyszłorocznymi wyborami i zachęcają swój elektorat do atakowania prezydenta – tak politolog Przemysław Majewski odbiera medialną nagonkę na Karola Nawrockiego. Chodzi o publikację Radia Zet i Newsweeka dotyczącą rzekomego „kupowania” spotkań z prezydentem, a także insynuacje ze strony polityków koalicji rządzącej, takie jak np. te w wykonaniu marszałka Sejmu.

Włodzimierz Czarzasty zasugerował w jednej ze stacji radiowych, że u Karola Nawrockiego można kupić także ustawę albo ułaskawienie.

Politolog Przemysław Majewski obecne ataki na prezydenta odbiera jako próbę gry politycznej w rozpoczętej już bardzo ostrej kampanii wyborczej.

– Tutaj wyraźnie widać, że przedstawiciele rządu czy też dziennikarze liberalnych mediów zdają się bezpardonowo atakować prezydenta, nawet podczas jego wizyt za granicą. W sytuacji, w której mamy bardzo, bardzo wątpliwej jakości argumenty dotyczące organizacji tego typu spotkania, które miałyby być biletowane czy też wiązać się z opłatami ze strony uczestników, to jest naprawdę szyta grubymi nićmi afera. To jest znów zachęcanie swojego najtwardszego elektoratu, elektoratu tak zwanych silnych razem, do tego, żeby atakował prezydenta Karola Nawrockiego – mówi.

Do ostatnich ataków na prezydenta odniósł się też jego rzecznik. Rafał Leśkiewicz napisał w sieci, że Polska ma dziś poważne problemy wymagające poważnej polityki, a rządzący zajmują się kolejnymi atakami na prezydenta, budowanymi na zmanipulowanych przekazach medialnych.

W ocenie ministra w obozie rządzącym obowiązuje dziś jedna zasada: im gorzej dla państwa, tym lepiej dla bieżącej politycznej narracji.

RIRM

drukuj