fot. wikipedia

Prezydent Francji grozi Polsce

Prezydent Francji Emmanuel Macron zasugerował, że państwa takie jak Polska nie powinny być członkami strefy Schengen. Wypowiedź polityka wywołała falę komentarzy.

Prezydent Francji podsumowywał „wielką debatę” na temat stanu państwa, która rozpoczęła się wiele miesięcy temu. Mówił też o wartościach europejskich oraz swoim pomyśle na Unię Europejską. W tym aspekcie polityk przedstawił kontrowersyjny pomysł. Macron zaproponował „przebudowę strefy Schengen”.

W jaki sposób? „Kraje, które albo nie godzą się na przyjmowanie uchodźców, albo nie wzmacniają kontroli granic, nie powinny być częścią strefy wolnej od granic” – media cytują prezydenta Francji.

Choć nie padły konkretne nazwy państw, jednak nietrudno się zorientować, że chodzi np. o Polskę.

W ocenie socjologa prof. Andrzeja Zybertowicza, doradcy prezydenta Andrzeja Dudy, Emmanuel Macron próbuje w ten sposób uciec od wewnętrznych problemów Francji.

– Mam wrażenie, że prezydent Macron używając retoryki unijnej próbuje rozwiązać swoje wewnętrzne problemy. Prezydent Macron ma bardzo niskie notowania, słabo sobie radzi z protestem „żółtych kamizelek”. Najwyraźniej wysokie oczekiwania Francuzów, jakie wzbudził w trakcie swojej błyskotliwej kampanii wyborczej, nie zostały zrealizowane i prezydent Macron – wydaje się – robi coś bardzo niedobrego. Gra kartą unijną w celu umocnienia swojej pozycji wewnętrznej – wskazał prof. Andrzej Zybertowicz.

Polska do strefy Schengen weszła w 2007 roku. Na mocy układu, którego stronami jest obecnie 26 państw – nie tylko unijnych – możliwe jest poruszanie się w ramach strefy bez kontroli granicznych.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj