Prezydent A. Duda: Zniesienie wiz do USA miało znaczenie symboliczne

Prezydent Andrzej Duda powiedział w niedzielę że to on uświadomił prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że Polacy potrzebują wiz do Stanów Zjednoczonych, w efekcie „w niecały rok te wizy zostały zniesione”. Zdaniem prezydenta to miało znaczenie symboliczne i „dawno powinno się stać”.

Prezydent Andrzej Duda był w niedzielę gościem I programu Polskiego Radia. Mówił m.in. o okolicznościach zniesienia wiz dla Polaków.

„Jak prezydent Donald Trump na spotkaniu bilateralnym dowiedział się, że Polacy potrzebują wiz, bo sobie nie zdawali szczerze mówiąc sprawy, przypuszczam że administracja amerykańska się nad tym nie zastanawiała. Jak powiedziałem na tym spotkaniu, że to jest taka bardzo nieprzyjemna dla nas i wstydliwa sprawa, że Polacy potrzebują wiz, to prezydent Donald Trump się ogromnie zdziwił i powiedział, że trzeba wszystko zrobić, żeby przed końcem jego kadencji te wizy zostały zniesione” – mówił prezydent.

„Wydał odpowiednie polecenia polityczne, dosłownie przy nas, i pani ambasador Georgette Mosbacher i swoim współpracownikom, i efekt tego był taki, że w niecały rok te wizy zostały dla Polaków zniesione. Każdy może sobie komentować jak chce, ale takie są fakty” – dodał.

W opinii prezydenta „to dawno powinno się stać”.

„Nas żołnierze się krwawili w Iraku razem z żołnierzami amerykańskimi, a Polacy cały czas potrzebowali wiz. Uważam, że to było skandaliczne. Cieszę się, że to się zmieniło i ogromnie jestem dumny, że się zmieniło w czasie mojej prezydentury” – powiedział Andrzej Duda.

Zdaniem prezydenta zniesienie wiz to także efekt szczególnie bliskich stosunków z USA, a także „wyraz szacunku ze strony Stanów Zjednoczonych”.

„Oczywiście to ma znaczenie symboliczne, jakiegoś szerszego znaczenia politycznego to nie ma, natomiast symboliczne ma” – zaznaczył.

„Dla wielu moich znajomych ma to też znaczenie swoisto-godnościowe. To są bardzo często bardzo zamożni ludzie, których stać, by lecieć do Stanów i absolutnie nie musieliby tam pracować (…) Tylko oni mówią tak – ja nie będę stał i prosił o wizę, ja wolę wyjechać sobie na zachód Europy, niż prosić Amerykanów o wizę” – przekonywał prezydent.

PAP

drukuj