fot. PAP/Paweł Supernak

Premier: Wszystkie nagrody ministrów przekazane na cele charytatywne. Temat uważam za zamknięty

Wszystkie nagrody ministrów zostały zgodnie z obietnicą przekazane na cele charytatywne i ten temat uważam za zamknięty – oświadczył we wtorek premier Mateusz Morawiecki, pytany o nagrody przyznane w ub. roku pracownikom Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Morawiecki odniósł się w tej sposób do raportu Najwyższej Izby Kontroli, z którego wynika, że 17 osób zatrudnionych w kancelarii premier Beaty Szydło, dostało za pracę w 2017 r. nagrody w wysokości prawie miliona złotych. W czasie konferencji prasowej w KPRM, premier był pytany przez dziennikarzy, kto otrzymał te nagrody i czy zostały one oddane na cele charytatywne.

„Wszystkie nagrody ministrów zostały zgodnie z obietnicą przekazane na cele charytatywne i ten temat uważam za zamknięty” – odpowiedział szef rządu.

Wskazywał jednocześnie, że w czasach rządów poprzedników – za sprawą m.in. afer paliwowej i hazardowej – znikało „10 mld zł albo 40 mld zł (…) rocznie”.

„To są środki, które mogłyby służyć wsparciu najsłabszych członków naszego społeczeństwa przez lata. Dzięki tej uczciwości, którą my w systemie podatkowym zastosowaliśmy, wszyscy widzą, że mamy z czego finansować 500 plus i inne nasze wielkie programy społeczne. Nie dopuszczamy do wypływu tych pieniędzy przez mafie VAT-owskie i przez przestępców podatkowych” – mówił premier.

„Rz” napisała we wtorek, powołując się na raport NIK, że w 2017 r. w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów na nagrody – dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe – zaplanowano okrągły milion złotych. Ostatecznie wydano 918 tys., podobną kwotę, jak w 2016 r. Jak zauważa „Rz”, problem w tym, że wówczas tylko jedna trzecia poszła na nagrody w KPRM, a reszta – dla osób zajmujących kierownicze stanowiska w ministerstwach, urzędach centralnych i wojewódzkich. Tymczasem – jak pisze „Rz” – w 2017 r. całą pulę zgarnęło 17 osób z KPRM.

W lutym tego roku poseł PO Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze odpowiedź na interpelację skierowaną do kancelarii premiera w sprawie nagród przyznanych członkom rządu Beaty Szydło w 2017 r. Wynikało z niej, że nagrody przyznano m.in. wszystkim ministrom konstytucyjnym (rocznie było to od 65 do 82 tys. zł brutto). Sama b. premier dostała 65 tys. zł brutto.

Po ujawnieniu informacji o nagrodach na PiS spadła lawina krytyki. W kwietniu komitet polityczny partii zdecydował, że obdarowani ministrowie przekażą nagrody na cele charytatywne.

PAP/RIRM

drukuj