fot. Monika Bilska

Premier RP zaapelował, by w tym roku zrezygnować z Marszu Niepodległości. Organizatorzy wydarzenia chcą symbolicznie przejść ulicami Warszawy

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował, by w tym roku zrezygnować z Marszu Niepodległości. Organizatorzy wydarzenia chcą choć symbolicznie przejść ulicami Warszawy.

O to, czy rząd wyda jakieś zalecenia w sprawie Marszu Niepodległości, premier Mateusz Morawiecki był pytany podczas sesji Q&A na Facebooku.

– Nasze zalecenia jest jednakowe dla wszystkich. Przepisy obowiązują wszystkich i dlatego bardzo proszę i apeluję o powstrzymanie się od tych marszów w tym roku. W przyszłym, mam nadzieję, koronawirusa już nie będzie i bardzo chętnie wtedy razem pójdę z innymi w Marszu Niepodległości, tak jak zrobiłem to w roku 2018 – mówił Mateusz Morawiecki.

Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości, Robert Bąkiewicz przekonywał, że Marsz  się odbędzie. Tomasz Kalinowski, wiceprezes wydarzenia, pytany o słowa premiera, mówił, że choć w symboliczny sposób, ale marsz ulicami stolicy przejdzie 11 listopada.

– Przestrzegamy, żeby nosić maseczki i zachować odległość. Szykujemy się. Mamy specjalne szkolenia dla straży Marszu Niepodległości, która będzie wydzielała odstępy i żeby marsz przeszedł w pewnych blokach. Na pewno też nie będzie taka sama frekwencja, ale chcemy, żeby chociaż symbolicznie ten marsz przeszedł – wskazał Tomasz Kalinowski.

Podczas wcześniejszej konferencji organizatorzy marszu zapowiedzieli, że rozpocznie się on w Narodowe Święto Niepodległości o godz. 14.00 na rondzie Romana Dmowskiego.

Dziś wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podkreślał, by powstrzymać się od udziału w marszu, co w obliczu epidemii będzie wyrazem patriotyzmu.

TV Trwam News

drukuj