fot. Krzysztof Guz

Ponad 300 tys. Polaków na Marszu Niepodległości

Organizatorzy podali tegoroczną frekwencję na Marszu Niepodległości. 11 listopada ulicami Warszawy przeszło ponad 300 tys. Polaków.

Marsz Niepodległości to największa manifestacja patriotyczna w Europie.

Warszawski ratusz szacuje, że w Marszu uczestniczyło 100 tys. osób. Z tym nie zgadzają się organizatorzy.

– Ratusz zawsze zaniża liczbę uczestników Marszu Niepodległości, więc szacujemy, że było nas ponad 300 tysięcy. Atmosfera była fantastyczna – zaznaczył rzecznik Marszu Niepodległości, Rafał Buca.

Na trasie Marszu powiewało morze biało-czerwonych flag.

– Jestem prawdziwą Polką i muszę tu być, bo to jest nasze święto – zaznaczyła jedna z uczestniczek wydarzenia.

– Czujemy się tu świetnie, jesteśmy, tworzymy jedną Polskę – podkreśliła inna z Polek maszerujących 11 listopada ulicami Warszawy.

Nie zabrakło rodzin z dziećmi.

W Marszu uczestniczyli politycy Konfederacji, w tym wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Bosak. Na trasie pojawił się prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, i inni politycy tej partii. Po raz kolejny w pochodzie przeszedł Karol Nawrocki, choć tym razem po raz pierwszy jako prezydent Polski. Na Marszu nie było polityków koalicji rządzącej, którzy od lat krytykują wydarzenie.

– Wiem, że niestety było bardzo dużo haseł antyukraińskich, antyrządowych, antyniemieckich, antyeuropejskich – ocenił poseł Piotr Kandyba z Koalicji Obywatelskiej.

– Te symbole, krzyże celtyckie, rasistowskie hasła, to dla mnie jest coś, co sprawia, że w tym marszu nie pójdę – mówił poseł Maciej Konieczny z Partii Razem.

To był marsz patriotów – zauważył prof. Zdzisław Winnicki, politolog.

– Był piękny i wspaniały, był odpowiedzią dla wszystkich ojkofobów i ludzi wstydzących się polskości. Naród pokazał swoją duszę – stwierdził prof. Zdzisław Winnicki.

Na uczestników czekały jednak utrudnienia. Władze zamknęły Dworzec Centralny pod pretekstem remontu – podkreślił poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS.

– To po prostu rzecz kompletnie niedopuszczalna (…). Jak ludzie już wracali, ale i szli w tamtą stronę, to wyłączono oświetlenie na moście Poniatowskiego. Ludzie wędrowali po ciemku, często z wózkami z dziećmi – zwrócił uwagę polityk.

To Rafał Trzaskowski od lat próbuje blokować Marsz – zaznaczył poseł Jacek Sasin z PiS.

– Jest człowiekiem mentalnie mocno związanym z lewicą, z nurtem liberalnym, z nurtem, dla którego – wydaje się – świętowanie niepodległości jest czymś nienaturalnym – zauważył parlamentarzysta.

Minister spraw wewnętrznych i administracji, Marcin Kierwiński, przypomniał, że wojewoda mazowiecki zakazał używania materiałów pirotechnicznych.

– Osoby, które mimo zakazu odpaliły race, będą musiały się liczyć z tym, że dostaną grzywnę – oznajmił szef MSWiA.

Organizatorzy informowali o zakazie, ale Polacy chcą świętować po swojemu.

– [Race – radiomaryja.pl] stały się już symbolem naszego patriotycznego buntu, a przy tym symbolem świętowania niepodległości, zwłaszcza, że białe dymy i czerwone race w święto niepodległości wyglądają naprawdę zjawiskowo – podkreślił Rafał Buca.

Marsz Niepodległości transmitowała Telewizja Trwam.

– W takim dniu potrzebne są media, które relacjonują prawdę, relacjonują to, co jest dla Polaków najważniejsze, a Marsz Niepodległości był wydarzeniem, które ogniskowało uwagę wszystkich Polaków – zaznaczył politolog, Przemysław Majewski.

Widzowie mogli oglądać wydarzenie w telewizji i w mediach społecznościowych.

TV Trwam News

drukuj