fot. PAP/EPA

Premier Izraela przemawiał w amerykańskim Kongresie. Jego wizycie towarzyszyły protesty. Aresztowano setki osób

Wizyta premiera Izraela wywołała falę protestów. Kulminacja nastąpiła, gdy Benjamin Netanjahu występował przed Kongresem. Policja musiała użyć gazu pieprzowego.

Jedni protestowali przeciwko Izraelowi, a inni wyrażali poparcie dla polityki Benjamina Netanjahu, ale wywierali presję, by jak najszybciej zawarł porozumienie i sprowadził zakładników do domu.

Premier Benjamin Netanjahu przemawiał przed Kongresem, który jest głęboko podzielony w ocenie tego, jak Izrael prowadzi wojnę w Strefie Gazy. Wystąpienie było kilkukrotnie przerywane. Słychać było oklaski, ale można było usłyszeć też gwizdy.

Wielu polityków, głównie z Partii Demokratycznej, zbojkotowało wystąpienie. Posiedzeniu nie przewodniczyła Kamala Harris. Benjamin Netanjahu podczas wystąpienia wskazał na jednego wroga Stanów Zjednoczonych i Izraela.

– Iran finansuje antyizraelskie protesty, które odbywają się obecnie przed tym budynkiem – zaznaczył premier Izraela.

Premier Izraela stwierdził, że jego kraj i Stany Zjednoczone powinny zawiązać antyirański Sojusz. Apelował o większe wsparcie.

– Szybka pomoc wojskowa USA mogłaby radykalnie przyspieszyć zakończenie wojny w Gazie i pomóc zapobiec szerszej wojnie na Bliskim Wschodzie – zaznaczył Benjamin Netanjahu.

Wizyta Benjamina Netanjahu w Stanach Zjednoczonych to spotkanie sojusznika z sojusznikiem – mówił politolog, dr Andrzej Skiba z Uniwersytetu Gdańskiego.

– Izrael, niezależnie od tego, kto obejmie fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych, może dalej liczyć na przychylność na wsparcie finansowe, wojskowe ze strony USA, gdyż to Izrael jest głównym sojusznikiem USA na Bliskim Wschodzie – powiedział dr Andrzej Skiba.

Benjamin Netanjahu stwierdził, że po pokonaniu Hamasu, Gaza musi zostać zdemilitaryzowana. Krytycy wystąpienia wskazali, że nie padły żadne konkrety, jak rozwiązać konflikt. Wystąpienie skrytykowały też rodziny zakładników.

– Netanjahu nie wspomniał o umowie, która jest na stole. O umowie, która może sprowadzić do domu 120 zakładników. Po prostu czekają, aż ich uratuje – powiedziała kobieta będąca świadkiem wydarzeń.

Inne przesłanie do polityków zza oceanu mają mieszkańcy Gazy

– Premier Netanjahu zostaje przyjęty przez Amerykanów. Otrzymuje posiłki, żywność i napoje. Jest goszczony w Kongresie, podczas gdy my jesteśmy zabijani i mordowani – zaznaczył mężczyzna, świadek zdarzeń.

Premier Izraela, w ramach swojej wizyty w Waszyngtonie, spotka się z prezydentem Joe Bidenem, a także wiceprezydent USA, Kamalą Harris. Zaplanowane jest też spotkanie z Donaldem Trumpem.

TV Trwam News

drukuj