Premier D. Tusk usiłuje przekonać społeczeństwo, że spełnił swoją obietnicę o paliwie po 5,19 zł
Premier Donald Tusk przekonuje, że spełnił swoją obietnicę i cena paliwa spadła do 5 złotych i 19 groszy za litr. Trudno jednak takich cen szukać na większości stacji paliw, co szefowi rządu wytyka opozycja.
W polskich domach trwają ostatnie przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Tegoroczne świętowanie będzie droższe niż przed rokiem. To wina rządu – przekonuje Prawo i Sprawiedliwość.
Mówili: „będzie taniej”. Jest drożej niż kiedykolwiek.
Święta miały być spokojne. Są… drogie.
Polaków stać na coraz mniej, a to dopiero początek.#DrogieŚwięta pic.twitter.com/0iLKqnkvvD— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) December 23, 2025
Tańsze w tym roku według premiera Donalda Tuska będzie tankowanie. W internetowym wpisie pokazał zdjęcie stacji, na której benzynę bezołowiową można zatankować za 5 złotych i 18 groszy.
Paliwo po 5.18. Mogę być winny grosika?😉 pic.twitter.com/As0gCpo2rB
— Donald Tusk (@donaldtusk) December 22, 2025
Politycy koalicji rządowej przekonują, że to sukces premiera i jego gabinetu.
– To jest normalne, że rząd chwali się swoimi sukcesami – stwierdziła poseł KO, Dorota Łoboda.
W sieci zawrzało. Internauci z niedowierzaniem pytali, gdzie można zatankować tak tanio?
Zdjęcie, które udostępnił premier dzień wcześniej opublikował też hejterski profil „Sok z Buraka”, który obraża prawicę wulgarnymi wpisami. Były prezes Orlenu, Daniel Obajtek, powiedział wprost: premier okłamuje Polaków.
– Nie wiem, gdzie Donald Tusk znalazł to paliwo po 5,18, ale z tego, co wiem, to był montaż, to była rolka. Wszędzie, gdzie Państwo pojedziecie, paliwo jest po ok. 6 zł – podkreślił Daniel Obajtek.
Jeszcze w trakcie kampanii Donald Tusk wielokrotnie zapewniał Polaków, że wie, jak obniżyć ceny paliw.
– „A gdyby Pan był premierem, to po ile byłaby benzyna?” Ja powiedziałem, że po 5:19 – przekonywał Donald Tusk.
Paliwo powinno być tańsze ze względu na spadające ceny na rynkach światowych – wskazał były wiceminister aktywów państwowych, Maciej Małecki.
– Kiedy rządziło PiS, ceny baryłki ropy i ceny dolara były dużo wyższe niż dzisiaj. Dzisiaj baryłka ropy to ok. 58 dolarów, a sam dolar kosztuje poniżej 4 zł. Mimo tego paliwo nie kosztuje 5,19 zł – zaznaczył Maciej Małecki.
Okres świąt to także czas, kiedy stacje paliw stosują promocyjne ceny, aby przyciągnąć do siebie jak najwięcej klientów.
TV Trwam News




