fot. flickr.com

Prawo wodne: samorządy boją się wzrostu cen

Rada Ministrów na swoim posiedzeniu zajmie się dziś m.in. projektem prawa wodnego. Przeciwko zaproponowanym rozwiązaniom protestują samorządy.

Śląski sejmik zaapelował do rządu o wycofanie się z nowelizacji prawa wodnego. W ocenie radnych proponowane zmiany będą skutkowały 20-proc. wzrostem cen wody dla mieszkańców.

Wiceminister  środowiska Mariusz Gajda podkreśla, że w wielu regionach Polski ceny mogą w ogóle nie wzrosnąć. Wskazuje, że duża część samorządów zawyża ceny wody.

– Być może w ogóle nie będzie wzrostu, jeżeli wprowadzimy regulator cen wody, bo być może się okaże, że ceny wody w tej chwili są zawyżone. I to jest bardzo prawdopodobne, ponieważ o tym mówi raport Najwyższej Izby Kontroli – że te ceny często bywają zawyżone. A jeżeli wzrosną, to wzrosną maksymalnie rzędu 2.5 złotego miesięczne na 4-osobową rodzinę – ocenia wiceminister środowiska.

Projekt ustawy prawo wodne zakłada m.in. utworzenie Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, które będzie zarządzało wszystkimi wodami publicznymi.

Opłatami za pobór wody zostaną objęci też m.in. rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb, czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji.

Polska miała wprowadzić opłaty za wodę w 2008 roku. Jeśli tego nie zrobimy do końca aktualnego roku, to Komisja Europejska wstrzyma dotacje unijne na inwestycje związane z wodą, m.in. oczyszczalnie ścieków, czy budowę portów. Chodzi o 3,5 mld euro.

RIRM

drukuj