fot. episkopat.pl

Potrzeba zmiany polskiego prawa w zakresie ograniczenia spożycia alkoholu

Tani i łatwo dostępny alkohol jest źródłem wielu dramatów, zwłaszcza młodych ludzi, którzy sięgają po niego coraz częściej. W Sejmie eksperci, psycholodzy i prawnicy zastanawiali się, jak wykorzystać prawo, aby ograniczyć spożycie alkoholu.

Obniża się wiek inicjacji alkoholowej. Wpływ na to ma duża dostępność alkoholu oraz jego niska cena. Ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący Zespołu Episkopatu ds. Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych, zaapelował do parlamentarzystów o stanowienie mądrego prawa.

– Nikt z osób odpowiedzialnych za stanowienie prawa, za jego egzekwowanie nie może ignorować, pomijać spraw wychowania dzieci i młodzieży w wolności od uzależnień – mówił ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Rodzice jako podatnicy liczą na szkoły, samorządy i rząd w kwestii obrony trzeźwości. Zmiany są potrzebne również w ustawodawstwie. Widzimy, co zrobiła nachalna reklama alkoholu. Piwo jest wszechobecne w życiu młodego człowieka, a to często powoduje, że młodzi stają się ofiarami przestępstw bądź ich sprawcami – zaznaczył działacz trzeźwościowy o. Oskar Puszkiewicz OFM.

– Ustawa o wychowaniu do trzeźwości została tak rozmyta, tak zniszczona, że w zasadzie można powiedzieć, że to jest ustawa pijacka, albo ustawa, która pomaga rozpijać – wskazał franciszkanin.

A jak chronić młodzież z perspektywy prawa, które w Polsce już obowiązuje? Jest bardzo wiele punktów newralgicznych. Nikt już nic nie robi sobie z tego, że do 18. roku życia młodego człowieka obowiązuje pełna abstynencja alarmowała dr Agnieszka Muzyk, konsultor Konferencji Episkopatu Polski w Komisji do Spraw Apostolstwa Trzeźwości i Osób Uzależnionych.

– Z całą pewnością ogromnym niebezpieczeństwem jest dostępność fizyczna i ekonomiczna alkoholu. Alkohol dzisiaj jest bardzo tani i jest dostępny również dla młodych osób – mówiła.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko podkreśliła, że w szkołach powinny być realizowane programy profilaktyczne. Muszą one być adresowane do konkretnych grup wiekowych. Powinny być szyte na miarę – dodała.

– Musimy wzmocnić edukację prozdrowotną w szkołach. I w tej chwili trwa taka dyskusja między Ministerstwem Edukacji Narodowej a Ministerstwem Zdrowia, również Ministerstwo Sportu dołączymy do tych działań, aby wypracować wspólny model edukacji zdrowotnej w szkołach – podkreśliła.

Wiceminister zdrowia zaznaczyła, że w tej chwili jest kilka ścieżek programowych autorstwa różnych podmiotów.

Należy się zastanowić, czy tych wszystkich działań nie skoncentrować w formie jednego przedmiotu.

– Uznajemy taką zasadę, że lepiej jest zapobiegać, lepiej jest przeciwdziałać, niż później leczyć. Leczenie alkoholizmu jest ogromnie trudne – akcentował Henryk Kowalczyk, poseł PiS i współorganizator konferencji trzeźwościowej w Sejmie.

Do wzmagania się uzależnień przyczynia się też ateizacja społeczeństwa. Dlatego Kościół chce pomagać państwu w myśl słów Prymasa Tysiąclecia Kardynała Stefana Wyszyńskiego, że „troska o trzeźwość to polska racja stanu” – przypomniała Małgorzata Sojka z Fundacji Signum Magnum.

– Co rzeczywiście wybrzmiewa szczególnie w ostatnich badaniach, nie tylko polskich, to jeśli dziecko, młodzież praktykuje, prowadzi głębokie życie wiary, jest to czynnik niesamowicie chroniący przed uzależnieniami – mówiła Małgorzata Sojka.

Spotkanie w Sejmie ma się stać początkiem do likwidowania przeszkód w polskim systemie prawno-administracyjnym dla osiągnięcia realnej trzeźwości narodu. Ma też pomagać rodzicom w egzekwowaniu ich praw wobec instytucji i osób demoralizujących dzieci oraz młodzież.

TV Trwam News

drukuj