Poszukiwania ofiar terroru komunistycznego PRL

Instytut Pamięci Narodowej kontynuuje poszukiwania ofiar terroru komunistycznego PRL. Zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka jeszcze w kwietniu wznowi prace ekshumacyjne w Kwaterze Ł. Obszar poszukiwań zostanie rozszerzony o dawne ziemie Rzeczypospolitej na Litwie i Ukrainie.

Poszukiwania szczątków ofiar terroru komunistycznego PRL to zadanie, z jakim do dziś mierzy się państwo polskie. Większości bohaterów nigdy jednak nie odnajdziemy – wskazuje historyk Leszek Żebrowski.

– Na ich szczątkach doczesnych, w tym jamach ziemnych, bo to nie były przecież groby, ich wrzucano do jakichś lochów, topiono w bagnach. Na większości z nich stoją dzisiaj obiekty przemysłowe, drogi, osiedla mieszkaniowe i ci ludzie są nieodnalezieni – mówi publicysta Leszek Żebrowski.

Dlatego tak ważne są działania podejmowane przez Biuro Poszukiwać i Identyfikacji, na którego czele stanął prof. Krzysztof Szwagrzyk – mówi prezes IPN-u dr Jarosław Szarek.

– Na Łączce pan profesor Szwagrzyk rozpoczyna kolejny etap swoich prac, jeszcze w kwietniu. Ale bardzo ważnym terenem naszych poszukiwań są nasi wschodni sąsiedzi, czyli ziemie dawnej Rzeczpospolitej – akcentuje prezes IPN.

Obszar poszukiwań polskich bohaterów zostanie poszerzony o Litwę i Ukrainę, a niezbędne działania będą prowadzone we współpracy ze strażą graniczną i policją. Jak wskazuje dr Jarosław Szarek, nie tylko warszawska Łączka będzie obszarem zainteresowania IPN-u na terytorium Rzeczypospolitej.

– Pamiętajmy, że warszawska Łączka ma swoje odpowiedniki w wielu miastach w Polsce. To niemal każdy areszt Urzędu Bezpieczeństwa to miejsce, gdzie mordowano naszych rodaków, gdzie możemy odnaleźć niepogrzebane zwłoki naszych bohaterów – podkreśla dr Jarosław Szarek.

Tymczasem w cieniu ekshumacji w Kwaterze Ł, wciąż toczy się dyskusja nad tym, co zrobić z warszawską nekropolią narodową. Komunistyczne pochówki na Powązkach trwają cały czas, stosowne działania jak mówi historyk Leszek Żebrowski, podejmuje tutaj Fundacja Łączka.

– Nie może być tak, że Bierut, Gomółka i inni mają jakieś mauzolea, olbrzymie piramidy, a dla bohaterów, polskich bohaterów, nie tylko Żołnierzy Wyklętych, ale z polskich sił zbrojnych na Zachodzie, z Podziemia, z Polski wojennej 1939-1945, nie ma dziś miejsca – zaznacza Leszek Żebrowski.

Na skutek ekshumacji prowadzonych przez zespół prof. Krzysztofa Szwagrzyka udało się odnaleźć szczątki m.in. „Inki” czy „Łupaszki”. Wciąż nie odnaleziono wielu innych bohaterów m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego czy gen. Augusta Emila Fieldorfa ps. „Nil”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj