fot. wikipedia

Postęp w rozmowach dot. opłat za użytkowanie niemieckich autostrad

KE potwierdziła, że nastąpił postęp w rozmowach z niemieckimi władzami ws. wprowadzenia opłat za użytkowanie autostrad w tym kraju. Rozwiązania, nad jakimi pracują obie strony, mają zapewnić, że system myta nie będzie dyskryminował cudzoziemców.

Berlin ma m.in. zrezygnować z pełnej rekompensaty dla niemieckich kierowców w formie zwrotu podatku. Nie będzie to jednak pełna rezygnacja ze zwrotu podatku. Wprowadzone mają być też zachęty do kupowania samochodów bardziej przyjaznych środowisku.

Nie wykluczone również, że  Niemcy wycofają  się z nieproporcjonalnie wysokich opłat za krótkoterminowe winiety.

To wynik dobrych negocjacji – ocenia poseł Bogdan Rzońca, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Infrastruktury.

– Nie odpuszczamy żadnego tematu, który służy różnym środowiskom polskim, przedsiębiorcom,  w tym przypadku także użytkownikom dróg. Trzeba podkreślić, że to jest sukces strony polskiej i zarazem jakby ilustracja tego, że można przy dobrych negocjacjach osiągać sukcesy – które sprzyjają także Polakom w UE – nawet z tak trudnych partnerem jak Niemcy. Myślę, że są same powody do radości i życzę kierowcom szerokiej drogi po trasach niemieckich przy tym założeniu, że te wszystkie uwarunkowani prawne i finansowe będą partnerskie czy w miarę transparentne, a o to przecież chodziło – mówi poseł Bogdan Rzońca.

Komisja Europejska zdecydowała we wrześniu, że pozwie Niemcy przed unijny sąd. Chodziło o naruszenie prawa Unii Europejskiej przy wprowadzaniu myta od samochodów osobowych.

Zdaniem KE, niemieckie przepisy są dyskryminujące dlatego, że przewidują rekompensatę w formie zwrotu z podatku za myto, z czego mogliby korzystać tylko kierowcy niemieccy. Rozmowy w tej sprawie trwały od dwóch lat.

RIRM

 

        

drukuj