Posłowie wnoszą o zakaz in vitro

Rada do spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski rozesłała do wszystkich posłów i senatorów list zwracający uwagę na niedopuszczalność metody zapłodnienia pozaustrojowego

Dwudziestu trzech posłów Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość podpisało się pod listem skierowanym do przewodniczącego KP PiS Przemysława Gosiewskiego, w którym informują, iż ich zdecydowaną wolą jest chęć złożenia projektu ustawy zakazującego zapłodnienia pozaustrojowego. List opatrzony podpisami trafił wczoraj do sekretariatu przewodniczącego Gosiewskiego. – Chodzi o to, żeby jak najszybciej powstał projekt zakazujący in vitro. Od czegoś trzeba zacząć. W klubie PiS na razie nie ma takiej inicjatywy formalnie, więc zdecydowaliśmy, że zaczniemy od takiej formy – powiedziała nam wczoraj poseł Krystyna Grabicka (PiS).

W liście parlamentarzyści podkreślają, że podczas spotkań z wyborcami są często pytani o stanowisko w sprawie metody zapłodnienia in vitro i o inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie. „Chcąc uczynić zadość naszemu zobowiązaniu moralnemu i wychodząc naprzeciw oczekiwaniom katolickich wyborców, pragniemy poinformować Pana Przewodniczącego, że w najbliższym czasie złożymy projekt ustawy zabraniający stosowania w Polsce tej metody. Jako lojalni członkowie KP PiS pragniemy, aby z wyprzedzeniem wiedział Pan o naszym zamiarze” – czytamy w liście. Posłowie podkreślają, że głos w tej sprawie zabrała także Konferencja Episkopatu Polski. „Gdy podejmuje się inicjatywę pierwszego unormowania, wszyscy posłowie zatroskani o ochronę praw człowieka powinni podjąć działania zmierzające do całkowitego zakazu tej metody. Gdyby jednak takie rozwiązanie prawne zostało odrzucone, etycznym obowiązkiem (posłów) jest aktywność w całym procesie legislacyjnym, tak aby maksymalnie ograniczyć szkodliwe aspekty regulacji” – czytamy w stanowisku z 22 grudnia 2008 r. przyjętym przez Prezydium Konferencji Episkopatu Polski. „Stanowisko, przygotowane przez wybitnych ekspertów, zostało oparte na instrukcji Stolicy Apostolskiej 'Dignitas personae' dotyczącej niektórych problemów bioetycznych z 12 grudnia 2008 r. Instrukcja jest dokumentem doktrynalnym, obowiązującym każdego katolika” – podkreślają w liście posłowie. O dokumencie i jego wymaganiach informowała ponad tydzień temu parlamentarzystów również w specjalnym liście Rada do spraw Rodziny Konferencji Episkopatu Polski. Podpisani pod listem o. Andrzej Rębacz, dyrektor Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, oraz ks. bp Kazimierz Górny, przewodniczący Rady, przypomnieli w nim, iż Stolica Apostolska w dokumencie „Dignitas personae” zwraca uwagę między innymi na pilną potrzebę zajęcia się przyczynami narastającej niepłodności wśród małżeństw, na konieczność upowszechniania metod prawdziwego leczenia niepłodności, a także na niedopuszczalność metody in vitro.

Od kilku tygodni poseł Bolesław Piecha (PiS) pracuje nad założeniami projektu ustawy eliminującej procedurę zapłodnienia in vitro ze sfery prawno-medycznej. – Projekt jest już gotowy – poinformował nas dwa dni temu Piecha. Jednak posłowie PiS jeszcze nie mieli okazji się z nim zapoznać. Podkreślają, że będą robić wszystko, aby zyskał poparcie jak największej liczby posłów. – Naszą ideą jest to, aby taki projekt był i stanowił alternatywę dla pomysłów PO, które uznajemy za niedopuszczalne – podkreśla poseł Zbigniew Girzyński (PiS). – Mamy nadzieję, że nasz list pomoże klubowi w podjęciu stanowiska w tej sprawie. Mamy świadomość, że w klubie są posłowie o różnym podejściu do kwestii in vitro – dodaje poseł Artur Górski (PiS). Jednocześnie posłowie informują, że liczba posłów podpisanych pod listem nie odzwierciedla podziału opinii na temat zapłodnienia in vitro w klubie PiS. – Nie pytaliśmy wszystkich posłów PiS, podpisane pod listem osoby to posłowie, którzy na daną chwilę zdecydowali się pod nim podpisać – precyzuje poseł Jan Filip Libicki. – Na pewno gdybyśmy zapytali wszystkich, podpisów byłoby znacznie więcej – dodaje.


A zespół Platformy nie zasypia gruszek w popiele


Jednocześnie zespół powołany przez Platformę Obywatelską do oceny i poprawy projektu posła Jarosława Gowina zapewnia o potrzebie wypracowania „kompromisu” w kwestii zapłodnienia pozaustrojowego. Choć nie bardzo wiadomo, co w tym przypadku miałoby to pojęcie oznaczać. Przedwczoraj odbyło się jego drugie posiedzenie, a zarazem pierwsze z ekspertami. – To nie są prace poprawkowe. Założyliśmy sobie, że chcemy spotkać się z ekspertami, którzy wyjaśnią nam, na czym polega zapłodnienie in vitro od strony medycznej, co dokładnie po kolei się dzieje, co może powodować niezgodności etyczne – mówi poseł Jarosław Katulski (PO). – Spotkamy się też na pewno z ekspertami, którzy in vitro wykonują, ale również z ekspertami, którzy są temu zdecydowanie przeciwni. Spotkamy się również z ekspertami z dziedziny prawa, którzy wyjaśnią nam wszelkiego rodzaju aspekty prawne, i dopiero jak zapoznamy się z tymi wszystkim opiniami, to zastanowimy się, czy jesteśmy w stanie wypracować rozwiązanie kompromisowe, które będzie do przyjęcia dla zespołu bioetycznego pana posła Gowina, czyli dla części posłów, którzy z zapisami tymi się utożsamiają, a również dla części bardziej liberalnej Platformy, która chciałaby większej otwartości, jeśli chodzi o przyzwolenie na in vitro – dodaje.

Co dalej z projektem – nie wiadomo, ponieważ powołanego zespołu nie obliguje żaden termin.


Izabela Borańska
drukuj