fot. pixabay.com

Poselski projekt zamrożenia cen energii uderzy w sektor MŚP oraz Orlen

Nie rządowy, a poselski projekt zamrożenia cen energii będzie procedowany przez Sejm. To oznacza, że dopłaty będą funkcjonować tylko pół roku i nie obejmą małych i średnich firm. Za wszystko – zgodnie z wizją nowej większości parlamentarnej – 16 mld złotych zapłaci Orlen. W ten sposób spółka straci środki na swój rozwój i inwestycje m.in. w odnawialne źródła energii.  

Nowa sejmowa większość chce, aby Polacy szybko zapomnieli o kontrowersyjnych przepisach realizujących postulaty lobby wiatrakowego. Projekt Platformy Obywatelskiej i Polski 2050, który łączył zamrożenie cen energii z liberalizacją przepisów dotyczących stawiania turbin, został rozdzielony na dwa projekty. Nad jednym Sejm będzie kontynuował pracę.

– Drugim Sejm zajmie się być może już w trybie projektu rządowego – tłumaczył we wtorek marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

Projekt „LexKloska” zakłada stawianie wiatraków 300 metrów od domów, wywłaszczenie gospodarstw pod farmy wiatrowe oraz stawianie nowych wiatraków na terenach chronionych. Zaskoczeni przepisami są przede wszystkim mieszkańcy mniejszych miejscowości.

– Rolnicy obawiają się wywłaszczeń, bo w tym projekcie o tym mówiono – podkreślił politolog, Marcin Drewa.

Podobne wywłaszczenia miałyby dotyczyć parków krajobrazowych. W myśl projektu przy modernizacji istniejących już wiatraków można by wykorzystywać wyłącznie przestarzałe turbiny. Genezę projektu bada prokuratura. Musimy się dowiedzieć, kto jest prawdziwym autorem przepisów – mówiła w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam minister klimatu i środowiska, Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

– Projekt jest na tyle skandaliczny w wielu zapisach, że trudno uznać, iż posłowie z własnej inicjatywy wpisali tyle zapisów bardzo ułatwiających  życie inwestorom, nie patrząc na społeczności, na rodziny, na nasze małe ojczyzny – zaznaczyła minister Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Sejm zajął się drugą częścią poselskiego projektu – zamrożeniem cen energii na przyszły rok, które są mniej korzystne od rządowego projektu. Nie ma w nich m.in. wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorców. Dlaczego? Odpowiedział poseł Tomasz Nowak z Koalicji Obywatelskiej.

– Rynek energii mówi coś też innego, bowiem mówi o obniżkach, które w tej chwili są na rynku energii. Okazuje się, że w tej chwili ceny spadają – przekonywał poseł Tomasz Nowak.

Obecnie cena za megawatogodzinę na giełdzie waha się od 418 do 617 złotych. Trudno jednak przewidzieć, co będzie po 1 stycznia. Dlatego rząd zaproponował ustalenie maksymalnej stawki na poziomie 693 zł. Jeśli sektor MŚP nie będzie objęty zamrożeniem cen energii, to może zderzyć się z wysokimi rachunkami. Część firm może stracić płynność, a ostateczne koszty i tak zostaną przeniesione na klientów.

– Przełożą zwiększone ceny energii na rachunki dla nas. Zapłacimy więcej za fryzjera, za mechanika, za krawcową, za chleb w naszym sąsiednim sklepiku – wyjaśniła minister Anna Łukaszewska-Trzeciakowska.

Wsparcie przedsiębiorców podzieliło nową większość. Polskie Stronnictwo Ludowe – ustami posła Andrzej Grzyba – przychyliło się do propozycji rządu.

– Gwarantujmy przedsiębiorcom i gospodarstwom rolnym, że cena nie przekroczy wartości w finalnym odbiorze. Wydaje mi się, że to nie jest kosztowne z punktu widzenia mechanizmu gwarancyjnego – zwrócił uwagę poseł Andrzej Grzyb.

– Opadają emocje i na sali pojawia się rozsądek. Pan poseł Andrzej Grzyb powiedział, że jest za rozwiązaniem, które wprowadzi stabilizację dla małych i średnich firm. To jest propozycja rządowa, żeby taki stabilizator w tej ustawie był. W Państwa projekcie tego nie ma – zaznaczył podczas debaty poseł Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości.

Refleksja jednak nie trwała długo. Sejm ostatecznie odrzucił projekt rządu. Prace będą kontynuowane nad inicjatywą poselską. Sektor MŚP może zostać pozostawiony bez wsparcia w przyszłym roku, co może doprowadzić do kolejnego wzrostu cen. A to oznacza wysoką inflację – zwrócił uwagę ekonomista, Adam Zabor.

– Możemy się spodziewać, że inflacja (…) na pewno nie będzie spadała tak szybko, jak byłoby to w innym wypadku – wskazał Adam Zabor.

Projekt ws. zamrożenia cen energii posłów nowej większości zakłada wsparcie tylko do lipca przyszłego roku. Rządowa ustawa byłaby pomocą na cały rok 2024. Ponadto koszty zamrożenia cen miałby ponieść Orlen. Spółka musiałaby oddać 16,5 miliarda złotych. Informację o politycznych planach wobec giganta doprowadziły do obniżenia jego wartości na giełdzie o blisko 5 miliardów złotych.

TV Trwam News

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl