fot. januszszewczak.wordpress.com

Poseł J. Szewczak: Kończy się V Republika Francuska

Wybór do II tury dwóch przedstawicieli sił spoza establishmentu pokazuje, że powoli znika V Republika Francuska, która istniała od 1958 roku – mówił poseł Janusz Szewczak o wyborach prezydenckich we Francji. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja ocenił obecną sytuację gospodarczą Republiki Francuskiej.

Wyniki wyborów I tury we Francji pokazują, że społeczeństwo potrzebuje nowych przywódców – spoza obecnych elit.

– Wybór do II tury dwóch przedstawicieli sił spoza establishmentu – choć Emmanuel Macron jest kandydatem plastikowym, wykreowanym przez media – pokazuje, że V Republika Francuska, która istniała od 1958 roku powoli znika. Stare elity tak obrzydły społeczeństwu, że Francja szuka jakiegoś eksperymentu – zaznaczył Janusz Szewczak.

Emmanuel Macron współpracował w rządzie ustępującego prezydenta Hollanda, którego katastrofalna prezydentura, która przyczyniła się do upadku znaczenia Francji, również od strony ekonomicznejwskazał wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów.

– Francja to kraj, który przechodzi dzisiaj ogromne problemy gospodarcze: dwukrotnie większe zadłużenie niż Polska w relacji do PKB, wielkie bezrobocie, terroryzm – do którego Macron mówi, że trzeba się przyzwyczaić (…), ogromne uprawnienia socjalne dla emigrantów ekonomicznych, mała elastyczność gospodarki. Oczywiście, Francja to nadal potężny kraj o wielkich zasobach i możliwościach, ale widać, że w minionych dziesięcioleciach jego ranga znacząco spadła. Francuzi nie mają pomysłu, co z tym zrobić, jak poradzić sobie w tym globalnym wyścigu – akcentował gość Radia Maryja.

Janusz Szewczak przypomniał, że ze względu na terroryzm Francuzi tracą miliardy euro na ruchu turystycznym.

– Francuskie firmy w dużej mierze korzystają z dotacji państwowych, czego nam w Polsce się zabrania. Ci sami komisarze przymykają oko na to, że Francja w minionym okresie skorzystała ze środków unijnych w ramach – można powiedzieć niedozwolonej pomocy publicznej – rzędu prawie 70 mld euro (…). Nie ma równego traktowania w Unii. Jest chęć dbania o interesy najbogatszych, a jednocześnie rygorystycznego traktowania mniejszych krajów. Wydaje się, że Unia nadal jest bez pomysłu i zmierza ku końcowi swego funkcjonowania – podkreślił wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych.

Nie jest prawdą, że kandydatura Emmanuela Macrona jest dobra dla Polski – ocenił poseł.

– Jest on zwolennikiem zawężenia Unii do starych, bogatych państw strefy euro. Jego poglądy są dalekie od wartości chrześcijańskich. To bardzo wielka niewiadoma (…). Zobaczymy, jak potoczą się te wybory, jeszcze dwa tygodnie intensywnej kampanii wyborczej. Potem będą wybory parlamentarne we Francji, za rok we Włoszech – gdzie może dojść do jeszcze większej sensacji – w tym roku jeszcze wybory w Niemczech. Zobaczymy, jak będzie się rozwijała sprawa Brexitu, w który nikt nie wierzył, kiedy o tym mówiliśmy. Jeszcze kilka lat temu uważano to za oszołomstwo, a to dzieje się właśnie na naszych oczach. Macron nie jest do końca jednoznaczny (…). Według mnie ta prezydentura niczego nie załatwi poza chwilowym utrzymaniem dostępu do przysłowiowego „żłoba” dla elit politycznych i finansowych –  mówił polityk.

Całą rozmowę z posłem Januszem Szewczakiem można odsłuchać [tutaj]

RIRM

drukuj