Pos. R. Fogiel: Włodzimierz Czarzasty z pełną premedytacją wszedł w spór dyplomatyczny z USA, żeby odciągnąć od siebie uwagę
Bardzo źle się stało, że druga osoba w państwie postanowiła wejść w spór dyplomatyczny z naszym sojusznikiem, jakim są Stany Zjednoczone. Włodzimierz Czarzasty zrobił to z pełną premedytacją. To próba gry na antyamerykańskim sentymencie części swoich wyborców oraz zamiany tematu z własnych problemów na strojenie się w piórka kogoś, kto twardo przeciwstawia się imperium – powiedział poseł Radosław Fogiel z Prawa i Sprawiedliwości, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, w sobotnim programie „Polski Punkt Widzenia” w Telewizji Trwam.
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, odmówił poparcia kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Prosiła o to Izba Reprezentantów oraz Kneset. Polityk Lewicy stwierdził, że prezydent USA przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną, co – według niego – jest łamaniem polityki zasad, wartości oraz prawa międzynarodowego. W efekcie marszałek Czarzasty został wpisany na czarną listę Waszyngtonu.
– Stany Zjednoczone – ani ambasada, ani odpowiednik marszałka, czyli spiker; ani inni przedstawiciele administracji – nie będą utrzymywać żadnych kontaktów z marszałkiem Sejmu. Kontakty Włodzimierza Czarzastego jako osoby prywatnej niespecjalnie mnie obchodzą, chyba że zagrażają polskiemu bezpieczeństwu, natomiast bardzo źle się stało, że druga osoba w państwie postanowiła wejść w spór dyplomatyczny z naszym sojusznikiem. To rzecz godna ubolewania. Jestem przekonany, że zrobił to z pełną premedytacją, żeby zagrać na antyamerykańskim sentymencie części swoich wyborców. (…) Próbuje też zamienić temat z własnych problemów, z unikania sprawdzenia przez służby specjalne, na strojenie się w piórka kogoś, kto twardo przeciwstawia się imperium – zwrócił uwagę poseł Radosław Fogiel.
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, powinien wyjaśnić publicznie sprawę braku sprawdzenia przez ABW i złożyć ankietę bezpieczeństwa. Na taką konieczność w imię transparentności i jawności życia publicznego wskazuje dr @jolanta_hajdasz.https://t.co/eiWeP1bXQf
— Radio Maryja (@RadioMaryja) January 29, 2026
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie, Thomas Rose, ocenił, że wypowiedzi marszałka Sejmu były „oburzającymi i nieuzasadnionymi obelgami” w stronę prezydenta Donalda Trumpa. Dodał, że są one przeszkodą w relacjach polsko-amerykańskich.
– Ambasador Rose realizuje interesy swojego kraju tak, jak je rozumie najlepiej, a pewnie też dostaje wytyczne z Departamentu Stanu USA. To jest jego rola, a rolą polskich polityków jest przede wszystkim dbanie o interes naszego kraju, nawet jeżeli czasami oznaczałoby to (…) brak dzielenia się wszystkimi swoimi przemyśleniami – wskazał polityk PiS.
Polsat News poinformował, że marszałek Włodzimierz Czarzasty miał się konsultować w tej sprawie z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Na konferencji, na której ogłosił swoją decyzję, czytał z kartki przygotowane wcześniej stanowisko. Wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych ocenił, że „zrobił to z pełną premedytacją”.
– Jeżeli prawdą by było, że było to po konsultacjach z MSZ, to możliwości są dwie – albo polski rząd postanowił za pomocą marszałka Sejmu storpedować relacje polsko-amerykańskie, albo ktoś wpuścił Włodzimierza Czarzastego na minę. Lewica weszła w drogę Donaldowi Tuskowi w osobie minister rodziny, pracy i polityki społecznej w kwestii uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. Być może w ten sposób postarano się marszałka ukarać – powiedział poseł Radosław Fogiel.
– Mam nadzieję, że nie będzie eskalacji i nie przełoży się to na pogorszenie relacji polsko-amerykańskich, bo one są istotne z punktu widzenia naszego bezpieczeństwa – dodał.
radiomaryja.pl



