Pos. M. Wójcik: Dzisiaj nieobsadzonych jest dwa tysiące etatów w wymiarze sprawiedliwości. Wyobraźmy sobie, że ci ludzie mogliby być, tylko iż minister Żurek nie jest tym zainteresowany, bo uznaje, że to są neosędziowie
Dzisiaj nieobsadzonych jest dwa tysiące etatów w wymiarze sprawiedliwości. Wyobraźmy sobie, że ci ludzie mogliby być, tylko iż minister Żurek nie jest tym zainteresowany, bo uznaje, że to są neosędziowie. Oni mogliby zajmować się różnymi sprawami, w tym rodzinnymi – powiedział poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister sprawiedliwości, w środowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.
Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło w środę projekt „Prawo do dzieciństwa”. Jak wskazał resort zarządzany przez Waldemara Żurka, jest to pakiet zmian w prawie rodzinnym, który ma lepiej chronić dzieci przed skutkami rozstania dorosłych. Propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości skomentował poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości.
– Zasadniczo uważam, że problem zaczyna się w samym Ministerstwie Sprawiedliwości. Jeżeli pan minister Żurek chce cokolwiek zmienić, to najpierw powinien zacząć od swoich pracowników, którzy w resorcie sprawiedliwości zajmują się ochroną praw dzieci. Ja zajmowałem się tą tematyką przez pięć lat – z czego trzy lata w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów – i wiem jedno, że nigdy nie zabezpieczy się dobrze ochrony prawnej dla dzieci w Polsce, jeżeli się nie ma najlepszych w Polsce urzędników, sędziów, prokuratorów, którzy są na delegacjach właśnie w resorcie sprawiedliwości. W ciągu ostatnich trzech lat odwołano właściwie wszystkich ludzi, którzy zajmowali się tematyką ochrony praw dzieci w Ministerstwie Sprawiedliwości – zauważył poseł Michał Wójcik.
Każdy rozwód rodziców jest sytuacją traumatyczną dla ich dzieci. Jak podkreślił gość Radia Maryja, po krótkim zapoznaniu się z propozycją resortu sprawiedliwości wynika z niego, iż w sposób automatyczny ma być przyznawana opieka naprzemienna. Zatem dziecko jakiś czas miałoby mieszkać z mamą, a jakiś czas z ojcem.
Następnym nieoczywistym rozwiązaniem ma być formularzowy pozew rozwodowy, by usprawnić standaryzację postępowania.
– Sprawy rozwodowe są rozstrzygane w sądach okręgowych. Ustawodawca tak zdecydował wiele lat temu. Dlaczego? Dlatego, że tam są sędziowie z większym doświadczeniem, to jest sąd wyższego rzędu, to są sprawy trudniejsze, życiowe, wymagające empatii i zrozumienia. To nie był przypadek, że ustawodawca tak zdecydował. Jak dzisiaj słyszę, iż ma to być robione na jakimś formularzu, to może w ogóle wyznaczmy certyfikat jakości i można sobie wpisywać gotowe formułki. To jest straszne – zaakcentował wiceminister sprawiedliwości.
Swoją propozycję reformy poszczególnych elementów wymiaru sprawiedliwości przedstawił prezydent Karol Nawrocki.
– Prezydent RP przedstawił propozycję, która miała uregulować kwestie statusu sędziów, żeby nie było podziału na sędziów i neosędziów, bo jest to druzgocące dla wymiaru sprawiedliwości. Ponadto prezydencki projekt miał usprawnić postępowania (…). Dzisiaj nieobsadzonych jest dwa tysiące etatów w wymiarze sprawiedliwości. Wyobraźmy sobie, że ci ludzie mogliby być, tylko iż minister Żurek nie jest tym zainteresowany, bo uznaje, że to są neosędziowie. Oni mogliby zajmować się różnymi sprawami, w tym rodzinnymi – wskazał Michał Wójcik.
Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem posła Michała Wójcika można odsłuchać [tutaj].
radiomaryja.pl



