Por. Józef Dambek – bohater Pomorza

Por. Józef Dambek ps. Lech założył i kierował największą na Pomorzu organizacją konspiracyjną walczącą z okupantem niemieckim Tajną Organizacją Wojskową „Gryf Pomorski”. Swoim zasięgiem obejmowała ona obszar od Szczecina po Królewiec. W niedzielę w Gołubiu odbędzie się uroczystość 69. rocznicy śmierci bohaterskiego porucznika.   

Por. Józef Dambek pochodził z wielodzietnej rodziny o tradycjach patriotycznych. Jeszcze przed wojną zaangażował się w przygotowanie kadry konspiracyjnej na wypadek zajęcia przez Niemcy Pomorza.

– 24 grudnia 1939 r. utworzył w Czarlinie koło Stężycy Tajną Organizację Wojskową „Gryf Kaszubski”, którą dowodził. Do wstąpienia w jej szeregi udało mu się namówić ks. ppłk. Józefa Wryczę – informuje w rozmowie z portalem NaszDziennik.pl Roman Dambek, bratanek por. Dambka, prezes Kaszubsko-Kociewskiego Stowarzyszenia im. Tajnej Organizacji Wojskowej „Gryf Pomorski”.

Kapłan cieszył się wielkim autorytetem na Pomorzu. Zasłużył się m.in. w odzyskiwaniu niepodległości w 1918 r. oraz w wojnie polsko-bolszewickiej. Jego akces do TOW  był wielkim sukcesem por. Dambka.

– Z tej racji organizacja zaczęła się powiększać. 17 lipca 1941 r. nastąpiło przyłączenie innych grup konspiracyjnych. Wówczas zmieniono nazwę na TOW „Gryf Pomorski”. Od tej pory organizacja poszerzała swoje szeregi i według ustaleń osiągnęła liczbę 20 tys. członków i osób wspomagających. To bardzo duża liczba – podkreśla Dambek.

Była to największa organizacja konspiracyjna na Pomorzu. Swoim zasięgiem obejmowała obszar od Szczecina do Królewca i od Torunia po Bałtyk. „Gryf Pomorski” współpracował w działaniach wywiadowczych i kontrwywiadowczych z Armią Krajową.

– Uznawał rząd RP na uchodźstwie i zwierzchnictwo Naczelnego Wodza Polskich Sił Zbrojnych gen. Kazimierza Sosnkowskiego. Z tej racji por. Dambek uczestniczył osobiście w działaniach wywiadowczych, organizował zbieranie informacji dotyczących niemieckiego przemysłu zbrojeniowego oraz rakiet V1 i V2 – zauważa prezes.

Niestety nasilająca się inwigilacja hitlerowska doprowadziła do przerwania owocnej pracy bohatera Pomorza. Por. Dambek zginął wieczorem 4 marca 1944 r. we wsi Gołubie nad jeziorem Dąbrowskim. Podczas ucieczki z okrążenia został ugodzony strzałem w plecy przez gestapowca Hansa Kassnera (Jan Kaszubowski), który po wojnie współpracował z NKWD i bezpieką.

Dambek zaznacza, że Niemcy zabrali ciało porucznika i nie wiadomo, gdzie został pochowany. – Natomiast w miejscu śmierci został postawiony krzyż i tam przejdziemy po Mszy św. – zapowiada prezes.

Dodaje, że porucznik został pośmiertnie odznaczony przez Rząd RP na uchodźstwie orderem Virtuti Militari.

Dambek zwraca uwagę na narodowo-katolicki charakter „GryfaPomorskiego”. – W jego statucie była mowa o wyzwoleniu Ojczyzny i Kościoła katolickiego z niemieckiego brunatnego faszyzmu i sowieckiej czerwonej zarazy. „Gryf” opierał się głównie na myśli Stronnictwa Narodowego – oznajmia Dambek.

Po wojnie członkowie TOW zdecydowali się ujawnić i złożyć broń. Prawdopodobnie było to związane z obawami przed represjami komunistycznych władz wobec zdziesiątkowanych szeregów organizacji lub próbą infiltracji komunistycznego aparatu represji. Pomimo tego spotkały ich prześladowania. Część działaczy „Gryfa Pomorskiego” wymordowano, innych więziono bez sądów lub wywieziono do łagrów. W ich inwigilacji „zasłużył” się znany nam już Kassner vel Kaszubowski.

Prezes Dambek zaprasza na uroczyste obchody 69. rocznicy bohaterskiej śmierci por. Dambka, które odbędą się w Gołubiu i Szymbarku na Kaszubach w najbliższą niedzielę 10 marca. Rozpoczną się one Mszą Świętą o godz. 10.00 w miejscowym kościele parafialnym w Gołubiu pw. Najświętszej Marii Panny Częstochowskiej. Następnie uczestnicy prowadzeni przez ułanów ze Stowarzyszenia Miłośników Kawalerii Polskiej „Hubal” przejdą pod krzyż upamiętniający miejsce śmierci porucznika, gdzie zostanie odczytany m.in. Apel Poległych. Natomiast o godz. 13.00 w Szymbarku zostaną m.in. złożone kwiaty pod pomnikiem „Gryfa Pomorskiego”, po czym odbędzie się partyzancki poczęstunek, rekonstrukcja historyczna.

– Zależy nam bardzo, aby pamięć o żołnierzach wyklętych z „Gryfa Pomorskiego”, tej narodowo-katolickiej organizacji konspiracyjnej, nigdy nie zagasła – konkluduje prezes.
drukuj