Polskie stanowisko przed szczytem NATO
Przed szczytem NATO prezydent Andrzej Duda oczekuje więcej infrastruktury Sojuszu we wschodniej flance. Przekazał, że najprawdopodobniej Ukraina nie otrzyma oficjalnego zaproszenia do NATO, o co zabiegała Polska. Prezydent Wołodymyr Zełenski przybył dziś do Warszawy.
Przed wylotem do Waszyngtonu prezydent przedstawił polskie stanowisko na szczyt NATO w trakcie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Postulował umocnienie obecności Sojuszu we wschodniej flance. Mówił m.in. o rozwijaniu zdolności wojsk NATO do szybkiej relokacji.
– To także kwestia magazynów uzbrojenia Sojuszu na naszej ziemi; kwestia m.in. doprowadzenia do możliwości korzystania z rezerw paliwowych Sojuszu – mówił Andrzej Duda, Prezydent RP.
Polska oczekuje, że rurociągi z paliwem, jakie Sojusz wybudował w trakcie zimnej wojny, dziś kończące się w Niemczech, zostaną przedłużone i dotrą na wschodnią flankę. Wszystko wskazuje na to, że na nadchodzącym Szczycie Ukraina nie otrzyma oficjalnego zaproszenia do Sojuszu, o co zabiegała Polska.
– Nie ma tutaj jednolitości, jeśli chodzi o Sojusz, ale jedno przekonanie istnieje – muszą być podjęte takie decyzje, aby droga Ukrainy do NATO była drogą nieodwracalną – podkreślił Andrzej Duda.
Prezydent @AndrzejDuda:
Rozpoczęcie procesu akcesji Ukrainy do NATO byłoby bardzo ważnym sygnałem z jednej strony dla społeczeństwa ukraińskiego – miałoby ogromne znaczenie psychologiczne podbudowujące także morale obrońców Ukrainy, z drugiej strony byłby to także silny głos… pic.twitter.com/NEFarOP5HR
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) July 8, 2024
Premier Donald Tusk, który dzisiaj wspólnie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim podpisał umowę w obszarze bezpieczeństwa, zapowiedział, że Polska nie zmieni swojego stanowiska, by pracować na rzecz członkostwa Ukrainy w NATO.
– Będziemy dalej namawiać naszych sojuszników, aby ta ścieżka, droga dojścia zarówno do Unii Europejskiej, jak i do NATO, była dla Ukrainy jak najszybsza – zaznaczył Donald Tusk.
Kijów według tego, co po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego przekazał wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, ma otrzymać potężny zastrzyk finansowy od Sojuszu.
– Zostanie jednak ustalona jakaś kwota, którą w przyszłym roku przekażą na rzecz Ukrainy; kwota na poziomie 40 mld – powiedział polityk Lewicy.
Prezydent RP @AndrzejDuda: Otrzymaliśmy stanowisko rządu na szczyt #NATO. Przeanalizowaliśmy je w szczegółach z Szefem BBN @JacekSiewiera oraz ekspertami. Podzielamy je. W sprawach bezpieczeństwa mówimy z rządem jednym głosem; nie mamy tu rozbieżności na polskiej scenie… pic.twitter.com/14JM4eBE36
— BBN (@BBN_PL) July 8, 2024
Wkład poszczególnych państw – według słów wicemarszałka Sejmu – ma zależeć od potencjału ludnościowego. Poseł Michał Wawer z Konfederacji oczekuje, że kryterium będzie inne, a pod uwagę wzięte zostanie to, dla kogo Rosja stanowi dziś większe zagrożenie.
– Uważamy, że w największym stopniu powinny się na to składać państwa z zachodniej Europy, te, które nie są krajami przyfrontowymi – wyjaśnił.
Prezydent oczekiwania o wzrost nakładów na obronność kieruje w stronę wszystkich państw Sojuszu. W trakcie Rady Bezpieczeństwa Narodowego przekazał, że dzisiaj 23 kraje realizują zasadę, jaka obowiązuje od dziesięciu lat, by wydawać co najmniej 2 proc. PKB na obronność. Polska postuluje, by to zobowiązanie wzrosło do 3 procent.
– W istocie dzisiaj potrzeba więcej. My wydajemy dzisiaj ponad 4 proc. na obronność, po to właśnie, aby móc odpowiedzieć na pogorszoną architekturę bezpieczeństwa w naszej części Europy – wskazał Andrzej Duda.
Prezydent podnosi, że Sojusz potrzebuje wrócić do wydatków na obronność z czasów zimnej wojny. Postuluje odbudowę zdolności produkcyjnych przemysłu obronnego, skrócenia łańcuchów dostaw i wzmacniania więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Do Pałacu Prezydenckiego dotarło stanowisko na Szczyt w Waszyngtonie przygotowane przez rząd; jest ono spójne z postulatami głowy państwa.
TV Trwam News



