fot. flickr.com

Polska złożyła skargę do KE ws. Nord Stream

Polski rząd zaskarżył do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej decyzję Komisji Europejskiej w sprawie gazociągu Opal, lądowego przedłużenia Nord Stream. Według polskiej strony decyzja ta dodatkowo wzmacnia pozycję Gazpromu.

O zaskarżeniu decyzji Komisji Europejskiej ws. gazociągu Opal premier Beata Szydło mówiła już pod koniec października. Wtedy to KE podjęła decyzję ws. wyłączenia gazociągu Opal spod reguł rynkowych.

Zgodnie z tą decyzją rosyjski Gazprom będzie mógł wykorzystywać 80 proc. przepustowości Opalu. Teraz z gazociągu Nord Stream Gazprom będzie mógł wprowadzić do Niemiec o ponad 20 mld m sześc. gazu więcej niż był w stanie zatłoczyć do tej pory.

Będziemy zdecydowanie protestować i podejmować wszystkie możliwe kroki, które  będą sprzeciwiać się realizacji tej inwestycji – wskazuje Beata Szydło, Prezes Rady Ministrów.

Politolog dr Wojciech Myślecki zwraca uwagę, że Rosjanie w tym zakresie zawsze mogą liczyć na wsparcie niemieckich koncernów.

– Tu jest zagrożenie stałe, systematyczne i powtarzalne – próba wyeliminowania Polski jako kraju suwerennego ze zdolnością kontroli tranzytu przez swoje terytorium. Zatem albo trzeba Polsce odebrać niepodległość i wmontować ją w strefę wpływu Rosji, co już wielokrotnie było, albo należy ominąć Polskę, co jest w tej chwili wariantem podstawowym dla Rosji. Z kolei koncerny niemieckie liczą wyłącznie pieniądze – podkreśla dr Wojciech Myślecki.

Polska wnioskuje o wstrzymanie decyzji Komisji Europejskiej ws. Opalu. Decyzja KE skutkuje bowiem koncentracją na jednym źródle i kierunku dostaw, co pozostaje w sprzeczności z zasadą dywersyfikacji źródeł, dróg zaopatrzenia i zarządzania ryzykiem zakłóceń lub wstrzymania dostaw gazu.

Polska alarmuje, że taka sytuacja zagraża bezpieczeństwu dostaw gazu w Unii Europejskiej, w szczególności w regionie Europy Środkowo-Wschodniej. Rodzi poważne ryzyka dla bezpieczeństwa dostaw gazu dla Polski poprzez uzależnienie się od jednego źródła dostaw z Rosji.

Decyzja Komisji Europejskiej wzmacnia także pozycję Gazpromu jako dostawcy gazu. Polska zarzuca Komisji naruszenie zasad bezpieczeństwa energetycznego i energetycznej solidarności. Wcześniej decyzję KE w tej sprawie zaskarżyła spółka zależna PGNiG.


TV Trwam News/RIRM

drukuj