fot. flickr.com

Polska praworządność kolejny raz na celowniku unijnych dygnitarzy

Komisja Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego (LIBE) ma zająć się dziś Polską i Węgrami w kontekście praworządności i art. 7 unijnego traktatu. Na tych posiedzeniach zawsze mówi się źle o Polsce i o Węgrzech – akcentuje poseł do PE Ryszard Legutko.

Sytuację mają przedstawić unijny komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders oraz przedstawiciel fińskiej prezydencji. Następnie ma odbyć się dyskusja z europosłami. Europoseł Ryszard Legutko uważa, że ten punkt na posiedzeniu komisji LIBE nie wniesie niczego do sprawy i ma charakter czysto medialny.

– To jest spotkanie Komisji Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego, posiedzenie dość standardowe. Na tych posiedzeniach zawsze mówi się źle o Polsce i o Węgrzech, więc nie ma tu nic  szczególnego. Pamiętajmy też, że Parlament Europejski przesunął się bardzo na lewo i dla tej lewicowej części, wspomaganej zresztą przez polską opozycję, Polska jest ciągle „czarnym ludem”, który jest potępiany przy każdej okazji. Po prawdzie komisja LIBE tak naprawdę nie ma czym się znajdować, to znajduje sobie takie tematy – mówi europoseł Ryszard Legutko.

Sprawa praworządności w Polsce była też omawiana w ubiegłym tygodniu na posiedzeniu ministrów ds. europejskich. Przedstawiciel Komisji Europejskiej przekazał wówczas, że Bruksela wciąż jest zaniepokojona wieloma kwestiami w naszym kraju.

Wiceszefowa komisji ds. wartości Viera Jourova zapowiedziała, że chce jak najszybciej przyjechać do Warszawy na rozmowy z polskimi władzami. Z kolei komisarz ds. sprawiedliwości ocenił, że sytuacja się pogarsza.

RIRM

drukuj