fot. prezydent.pl

Polska para prezydencka zakończyła wizytę w Nowej Zelandii

Zakończyła się dwudniowa wizyta prezydenta Andrzeja Dudy i pierwszej damy Agaty Kornhauser-Dudy w Nowej Zelandii. Dziś w Wellingoton najwyższy przedstawiciel państwa polskiego uczestniczył w uroczystym otwarciu Skweru Polskich Dzieci.

Napis na tablicy głosi m.in., że ma ona upamiętnić „przyjaźń i partnerstwo pomiędzy Nową Zelandią a Polską w roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości”.

Prezydent złożył też kwiaty przy tablicy upamiętniającej Polskie Dzieci z Pahiatua: spotkał się z przedstawicielami tego środowiska i wręczył trójce Polaków odznaczenia. W przemówieniu przyznał, że to spotkanie jest dla niego momentem kulminacyjnym wizyty.

– Od dzieciństwa przez tyle dziesięcioleci – bo wiele czasu już minęło od tamtego roku, kiedy Państwo przybyliście do Nowej Zelandii – Polska i polskość cały czas jest w Was. Przekazaliście ją swoim dzieciom, przekazujecie ją Waszym wnukom. I za to jestem ogromnie wdzięczny (…). Jestem także wdzięczny za to, że zawsze pamiętaliście o swoich rodakach. I trzecia strona: wystawiliście i wystawiacie piękne świadectwo Polsce tutaj, w Nowej Zelandii. Polska jest tutaj szanowana – właśnie dzięki Wam, dzięki temu, jakimi ludźmi jesteście – podkreślił prezydent Polski.

„Polskimi dziećmi z Pahiatua” nazywane są 733 osoby, które w 1944 r przybyły do Nowej Zelandii na zaproszenie tamtejszego rządu i trafiły do Obozu Polskich Dzieci koło miasteczka Pahiatua.

Większość dzieci była sierotami pochodzącymi z polskich rodzin zesłanych przez Sowietów na Wschód. Po zamknięciu obozu w 1949 r. dzieci wysyłano do szkół z internatem. Obecnie w Nowej Zelandii wziąć żyje ok. 250 „Dzieci z Pahiatua”.

RIRM

drukuj