fot. Monika Bilska

Uroczystość Wszystkich Świętych przypomina nam, że Bóg powołał każdego z nas do świętości

W uroczystość Wszystkich Świętych wspominamy nie tylko tych znanych i wielkich naszych orędowników, ale również anonimowych świętych. Ten dzień przypomina nam także, że Bóg powołał każdego z nas do świętości.

W całej Polsce obchodziliśmy uroczystość Wszystkich Świętych. I choć Dzień Zaduszny dopiero jutro, to już tradycyjnie, na groby naszych bliskich udajemy się dzisiaj.

– Wiara nam mówi, że nasi bliscy żyją nie tylko w nas, w naszym sposobie myślenia, w naszym byciu, ale że również – a może przede wszystkim – żyją tam. Być może potrzebują naszej ofiary, naszej modlitwy, naszych łez – mówił ksiądz biskup Michał Janocha, biskup pomocniczy Archidiecezji Warszawskiej podczas Mszy świętej w kościele św. Karola Boromeusza na Powązkach.

Tuż po Eucharystii ścieżkami cmentarza ruszyła procesja.

– W świecie duchowym wszystko ze wszystkim się łączy i nic nie jest daremne. Dlatego tak ważna jest modlitwa za zmarłych – przypominał ks. bp Michał Janocha.

W ten dzień pamiętamy o nich w szczególny sposób.

– Tak, jakby oni obok nas byli, ci którzy odeszli – podkreślał Roman Oleksy.

Na grobach naszych bliskich zapalamy znicze, kładziemy świeże kwiaty. To nie tylko tradycja, ale także obowiązek wobec naszych zmarłych.

– Wobec zmarłych i wobec rodziny. W ten dzień idzie się przeważnie do najbliższych, przy okazji do znajomych – akcentowała pani Teresa.

Niektóre groby pozostają jednak zapomniane. Jak co roku na Powązkach odbyła się kwesta na rzecz zabytków Starych Powązek.

– To jest piękna, szlachetna akcja, która przynosi bardzo wymierne, nie tylko duchowe skutki. Dzięki niej groby, które są dowodem naszej kultury materialnej, są rzeczywiście bardzo pięknie i systematycznie odnawiane – mówiła Sławomira Łozińska.

Jednocześnie zbierane są także środki na groby dla Żołnierzy Niezłomnych.

– Chciałabym, żeby Żołnierze Wyklęci, którzy walczyli o naszą wolność, mieli godne miejsce pochówku, żeby nie byli pochowani w lasach, w bezimiennych mogiłach – powiedziała Eliza Pelc z Fundacji Niezłomni.

Pierwsza zbiórka na rzecz Powązek odbyła się 44 lata temu.

TV Trwam News

drukuj