Niemiecki dom aukcyjny zamierzał sprzedać dokumenty i pamiątki po ofiarach niemieckich i rosyjskich zbrodni w czasie II wojny światowej

Niemiecki dom aukcyjny chciał sprzedać dokumenty i pamiątki po ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych, a także zamordowanych przez Rosjan w ramach Zbrodni Katyńskiej. Aukcja została zablokowana. Równocześnie Ambasador Niemiec w Polsce podważa wiarygodność raportu o polskich stratach wojennych i atakuje jego autorów.

Na aukcji w Niemczech miały być też sprzedawane pamiątki po ofiarach Zbrodni Katyńskiej

Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell przekazał, że na aukcji w Niemczech miały być też sprzedawane pamiątki po ofiarach Zbrodni Katyńskiej. W liście do Domu Aukcyjnego Felzmann żądał wycofania przedmiotów, a także przekazania ich do właściwych placówek muzealnych w Polsce.