Tarnowskie Góry: Górnośląskie Centrum Rehabilitacji prowadzi zajęcia nauki jazdy na wózku inwalidzkim

Górnośląskie Centrum Rehabilitacji „Repty” jest jednym z nielicznych szpitali, w którym prowadzi się osobne zajęcia dla pacjentów z nauki jazdy na wózku inwalidzkim. Nauka jazdy na wózku inwalidzkim w Górnośląskim Centrum Rehabilitacji „Repty” w Tarnowskich Górach trwa zazwyczaj trzy miesiące – podczas pobytu pacjenta na Oddziale Rehabilitacyjnym i obejmuje kilka etapów. Pierwszym z nich jest zaakceptowanie swojej niepełnosprawności, co jest najtrudniejsze. Następnym krokiem, jaki szpital stosuje, jest pomoc w dobraniu wózka inwalidzkiego do konkretnej osoby. Specjaliści biorą na tym etapie pod uwagę wzrost, wagę i sylwetkę. Ostatnim krokiem jest nauka jazdy.

Min. rozwoju ustanowiło tymczasowego zarządcę na majątku rosyjskiego oligarchy W. Kantora w Grupie Azoty

Ministerstwo Rozwoju i Technologii ustanowiło tymczasowego zarządcę przymusowego na majątku rosyjskiego oligarchy Wiaczesława Kantora w Grupie Azoty. Szef resortu rozwoju, Waldemar Buda, poinformował, że decyzje podjął po konsultacjach z Centralnych Biurem Antykorupcyjnym i wicepremierem Jackiem Sasinem, ministrem aktywów państwowych.

Ks. J. Niżnik: Mamy dowody na to, że gdy odczytano ingerencję św.  Andrzeja Boboli i współpracowano z nim – dokonywały się wielkie znaki

Poznałem po latach pewną metodologię Andrzeja. On coś przekazuje. Trzeba w to uwierzyć, a jak się w to uwierzy, to potem on to wszystko potwierdza – mówił we wtorkowych „Rozmowach niedokończonych” w TV Trwam ks. Józef Niżnik, kustosz Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie, świadek objawień głównego patrona Polski.

Centralne Biuro Śledcze Policji i Straż Graniczna rozbili gang przemytników 

Policjanci z warszawskiego Centralnego Biura Śledczego Policji we współpracy z funkcjonariuszami Straży Granicznej i Prokuraturą Okręgową w Warszawie uderzyli w międzynarodową zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem imigrantów zza wschodniej granicy Polski do granicy z Niemcami. Śledczy ustalili 10 podejrzanych obywateli Polski, z których dwóch mogło kierować tą grupą przestępczą. Za przemyt migrant musiał zapłacić przemytnikom ok. pięć tys. euro.