Niemcy są gospodarką, na której zarówno strefa euro, ale i cała gospodarka unijna jest, można powiedzieć, podwieszona i która sprawia, że pozostałe państwa członkowskie – zwłaszcza te mniejsze – tak naprawdę muszą akceptować to, co się dzieje i co płynie z Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie, ponieważ to wszystko to jedno duże naczynie połączone. Mogą być istotne obawy co do tego, że to, co będzie wydarzało się w Niemczech, również uderzy bezpośrednio w Polskę. To wszystko może zaowocować tym, że za dwa-trzy lata cała Europa stanie w obliczu ogromnego kryzysu finansowego i gospodarczego – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista, wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.