[NASZ TEMAT] Bł. ks. bp Grzegorz Chomyszyn – Prorok Ukrainy

Błogosławiony ks. bp Grzegorz Chomyszyn, ordynariusz greckokatolicki, dążył do zbliżenia z Kościołem rzymskokatolickim, a także stanowczo potępiał nacjonalizm ukraiński nazywając go mianem herezji i największego zagrożenia dla samego narodu ukraińskiego. Dokument TV Trwam pt. „Prorok Ukrainy” ukazuje mało znanego dziś duchownego, który został zamęczony w sowieckim więzieniu m.in. za sprzeciwianie się ukraińskiej ideologii oraz działania zmierzające do pojednania polsko-ukraińskiego.

Bł. ks. bp Grzegorz Chomyszyn urodził się 25 marca 1867 r. w Hadyńkowicach na Ukrainie. Był greckokatolickim ordynariuszem stanisławowskim w latach 1904-1945 oraz niestrudzonym głosicielem wartości wyrastających z tradycji chrześcijaństwa i cywilizacji łacińskiej. W latach międzywojennych przestrzegał naród ukraiński przed zbrodniczymi ideologiami, które doprowadziły do zbrodni wołyńskiej.

Duchowny wskazywał, iż Wschód można nawrócić tylko dzięki głęboko katolicko-chrześcijańskiej wierze, nabożeństwom, przykładom modlitwy i armii misjonarzy.

– Twierdził, że pójście drogą prawosławia może doprowadzić ten naród do bolszewizmu lub szowinizmu w późniejszym wydaniu upowskim (…). Widział naród ukraiński jako ten, który ma przyszłość, ale trzeba ją zbudować poprzez pracę organiczną tworzoną na Chrystusie i moralności chrześcijańskiej – to będzie trwały budulec, który da szczęście (…). Stąd inspirował Ukraińską Katolicką Partię Ludową, ale to nie była partia szowinistyczna nastawiona na antypolonizm, tylko wręcz odwrotnie – na współpracę, potępianie przedwojennych zamachów terrorystycznych i podobnych zbrodni. Droga, którą chciał wyznaczyć dla narodu ukraińskiego, to droga zbliżenia do Zachodu w każdym tego słowa znaczeniu i budowania narodu nie na nienawiści, a na relacji kulturowej. To wymagałoby czasu i mogłoby doprowadzić do niepodległości w dłuższej perspektywie, ale było to na zdrowych fundamentach – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba, wykładowca WSKSiM i KUL.

Ks. bp Grzegorz Chomyszyn stanowczo podkreślał, że sprawy narodowe da się uregulować jedynie w oparciu o wartości katolickie. Potrafił rozpoznać niebezpieczeństwo, które czaiło się już w latach 30-tych. XX w. – zauważył prof. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich Centrum Ucrainicum na KUL.

– Zorientował się, że są ruchy polityczne – skrajni nacjonaliści, później w 1930 r. powiązali się z NSDAP, gdzie naród był ponad wszystko, Pan Bóg został wykluczony – i on mówił: „Nie tędy droga”. Politycy go nienawidzili. Robili na niego kilka zamachów, oskarżali go w Rzymie, ale on się nie poddawał (…). Wskazywał, że trzeba słuchać Papieża, iść za nauką Kościoła i stawiać Pana Boga na pierwszym miejscu, a wtedy naród będzie miał błogosławieństwo – wyjaśnił z kolei ks. bp Marian Buczek, biskup senior diecezji Charkowa-Zaporoża.

Błogosławiony Kościoła katolickiego potępiał nacjonalizm ukraiński nazywając największym zagrożeniem dla społeczeństw.

– Mówił, że jest to bałwochwalstwo, pogaństwo, a nawet, że w tej ideologii są elementy satanizmu. Nazywał nacjonalizm najgorszą herezją, która dotknęła świadomość narodu ukraińskiego – akcentował prof. Włodzimierz Osadczy.

– Proroczo ukazywał drogę, jaką ma pójść Ukraina. Tłumaczył, że jeśli pójdziemy drogą nacjonalizmu – Ukrainy nie będzie. Będzie wojna, przelew krwi, zdrady, nieszczęście – dodał ks. prof. Józef Marecki, historyk, członek kolegium IPN.

Ks. bp Marian Buczek przypomniał, że ks. bp Grzegorz Chomyszyn pokazywał w swoich pismach, ile zła dla ludzkości i Kościoła robi bolszewizm.

– Kiedy ateistyczni bolszewicy przyszli w 1939 r. – jakoś go tolerowali, ale kiedy przyszli w 1944 r. drugi raz – wydali nakaz aresztowania wszystkich biskupów grekokatolickich. Bp Andrzej Szeptycki już zmarł, jego następca ks. bp Josyf Slipyja został wywieziony na Syberię (najpierw trzymali go w więzieniach), a bpa Chomyszyna i innych – aresztowali – poinformował biskup senior diecezji Charkowa-Zaporoża.

Prorok Ukrainy został zamęczony w więzieniu w Kijowie. Zmarł 28 grudnia 1945 r.

– Został doprowadzony do skrajnego wycieńczenia fizycznego i w więzieniu umarł. Nie ma wątpliwości, że umarł jak męczennik. Jest obszerna dokumentacja stwierdzająca, że była to śmierć – mimo, iż nastąpiła w więziennym szpitalu – na skutek wycieńczenia torturami doświadczonymi w sowieckich kazamatach – powiedział prof. Włodzimierz Osadczy.

Biskup Chomyszyn – Prorok Ukrainy – powinien być patronem polsko-ukraińskiego pojednania – akcentował w TV Trwam ks. bp Marian Buczek.

– Do końca rozmawiał z Polakami, z władzami, biskupami rzymskokatolickimi. Nie pozwalał na „działalność siłową” – zamachy, protesty, zabójstwa – podsumował duchowny.

Ks. bp Grzegorz Chomyszyn został beatyfikowany 27 czerwca 2001 r. we Lwowie przez Ojca Świętego Jana Pawła II.

RIRM

drukuj