Polityczny areszt ws. rzekomych nieprawidłowości w RARS
Prokuratura przetrzymuje w areszcie mężczyznę pomimo jego poważnych problemów ze zdrowiem. Bez specjalistycznej pomocy grozi mu utrata wzroku. Zatrzymany trafił do aresztu w związku z politycznym śledztwem dotyczącym rzekomych nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Pan Dominik od kilkunastu lat zmaga się z rzadką chorobą oczu. Nie widzi na prawe oko. Z koeli jego lewe oko cierpi na jaskrę i zaćmę. By ratować wzrok, konieczne jest przyjmowanie cztery razy dziennie specjalnych kropli do oczu obniżających ciśnienie, a także stała specjalistyczna kontrola okulisty. To jednak nie przekonuje prokuratora Karola Zoka, który przed sądem zeznał, że nic nie wie o chorobie pana Dominika. Ten sam prokurator jest odpowiedzialny za przetrzymywanie w areszcie Anny Wójcik, byłej szefowej biura premiera Mateusza Morawieckiego, która miała pod opieką ciężko chore dziecko.
– Zdecydowanie jest to naruszenie praw człowieka, jeżeli się nie dopuszcza do leczenia osoby tak ciężko chorej z takim problemem zdrowotnym, jak pan Dominik. Ten antygen, który on ma skutkuje także bólami reumatycznymi. On po prostu potrzebuje bardzo dużo ruchu, więc takim pierwszym elementem terapii jest ruch, a on tego po prostu nie ma i w więzieniu nie są w stanie mu tego w takiej ilości zapewnić – zaznaczył dr Krzysztof Wąsowski, obrońca pana Dominika.
Pan Dominik przebywa w areszcie od 13 czerwca. Według obrońcy postawione mu zarzuty zostały oparte głównie na niewiarygodnych zeznaniach Pawła Szopy, a prokuratura nie ma żadnych dowodów.
TV Trwam News



