Polityczna zemsta. Jest wniosek o uchylenie immunitetu M. Romanowskiemu
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości nazywają wniosek o uchylenie immunitetu dla posła Marcina Romanowskiego polityczną zemstą. Prokuratura Adama Bodnara chce zatrzymać posła i umieścić go w areszcie.
Od momentu przejęcia władzy politycy Koalicji Obywatelskiej próbują ukazać rzekome nieprawidłowości w działalności Funduszu Sprawiedliwości. Teraz na celownik został wzięty były wiceminister sprawiedliwości z Suwerennej Polski, Marcin Romanowski.
„Zgromadzony przez Prokuraturę Krajową materiał dowodowy wskazuje na dostatecznie uzasadnione podejrzenie, że były wiceminister sprawiedliwości, odpowiedzialny za Fundusz Sprawiedliwości, popełnił 11 przestępstw” – napisał na platformie X minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Adam Bodnar.
Jako Prokurator Generalny skierowałem dziś wniosek do Marszałka @szymon_holownia o wyrażenie przez Sejm RP (@KancelariaSejmu) zgody na pociągnięcie posła M. Romanowskiego do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie.
Zgromadzony przez @PK_GOV_PL… https://t.co/ioTiMEwbwg
— Adam Bodnar (@Adbodnar) June 19, 2024
Do Sejmu trafił już wniosek wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej, jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Koalicja rządząca już wydała wyrok.
– Mamy dowody w postaci zeznań byłego dyrektora Funduszu Sprawiedliwości. Te nagrania, które on upublicznił, dość jednoznacznie świadczą o tym, że w Ministerstwie Sprawiedliwości dochodziło do ustawiania konkursów, nieodpowiedzialnego gospodarowania środkami publicznymi, nieprawidłowego wykorzystywania Funduszu Sprawiedliwości – mówił poseł Zbigniew Konwiński z Koalicji Obywatelskiej.
Szef Klubu Parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak wprost nazwał to polityczną zemstą.
– Poseł Romanowski jest atakowany przez większość rządzącą – dla mnie jest to zemsta, dla mnie jest to represja w stylu takim, jakiego doświadcza opozycja za wschodnią granicą naszego kraju – ocenił polityk.
Poseł Marcin Romanowski również uważa to za polityczną zemstę ze strony rządzącej koalicji. Podkreślił on, że działał zgodnie z prawem, wskazując jednocześnie, że Fundusz Sprawiedliwości jest największym w historii programem pomocy pokrzywdzonym.
– Można by mnożyć przykłady, ile udało się zrobić dla Ochotniczych Straży Pożarnych, dla Kół Gospodyń Wiejskich. Myślę, że ważny motyw tych ataków to też to, że wspieraliśmy projekty, które dotyczyły walki z chrystianofobią, walki z polonofobią, walki z genderową ideologią, która jest szkodliwa – zaznaczył były wiceminister sprawiedliwości.
Politycy PiS i SP zwracają także uwagę na upolitycznienie prokuratury.
– Mamy do czynienia z polityczną prokuraturą, która działa bez podstawy prawnej. Przypomnę, że Prokurator Krajowy został powołany bez zgody prezydenta – wskazał poseł Suwerennej Polski, Mariusz Gosek.
Prof. Mieczysław Ryba zaznaczył, że cała sprawa służy odwróceniu uwagi opinii publicznej od ważnych problemów.
– To jest kolejny etap antypisowskiej czy antyziobrowskiej polityki. Jest to rozkładane etapami. Zasadniczo są potężne problemy w państwie – np. procedura nadmiernego deficytu, oburzenie społeczne i biznesowe, problemy budżetowe, więc temat zastępczy jak znalazł – stwierdził ekspert.
Do tego dochodzi też poważny kryzys migracyjny. Powrót do rozliczeń to także polityczne paliwo dla elektoratu KO.
– Patrząc na dzisiejszą sytuację, można odnieść wrażenie, że jest to próba tzw. przyspieszania przede wszystkim ze strony środowiska Koalicji Obywatelskiej. Wydaje się, że pan Donald Tusk potrzebuje dać swojemu elektoratowi, wyborcom Koalicji Obywatelskiej, jakiś sygnał. Tym sygnałem ma być próba powrotu do tzw. rozliczeń obozu Zjednoczonej Prawicy – ocenił dr Andrzej Skiba, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.
Wnioskiem prokuratury ws. posła Marcina Romanowskiego będzie zajmował się Sejm.
TV Trwam News




