fot. PAP Adam Kumorowicz

Polityczna ustawka Rafała Trzaskowskiego zakończona porażką

Porażka Rafała Trzaskowskiego w debacie prezydenckiej może go słono kosztować. Wiele osób ocenia, że była to zwykła ustawka. Okazuje się, iż została przygotowana na polityczne zamówienie kandydata Platformy Obywatelskiej.

To nie był dobry dzień dla Rafała Trzaskowskiego. Najpierw fala krytyki za debatę, do której zaprosił tylko Karola Nawrockiego i trzy prorządowe stacje, a później – jak ocenia wielu ekspertów – porażka już w samej debacie.

 – Czekałem na pana na rynku w Końskich, zapraszałem na debatę. Nie przyjechał pan, stchórzył – mówił Karol Nawrocki, kandydat na prezydenta.

Rafał Trzaskowski nie pojawił się bowiem w [debacie współorganizowanej przez TV Trwam]. Ogromne emocje wzbudziło też to, jak zostali potraktowani dziennikarze i przedstawiciele poszczególnych sztabów wyborczych. Problem z wejściem na debatę Trzaskowskiego mieli też sami kandydaci. Takie traktowanie ludzi ze strony sztabu Rafała Trzaskowskiego spotkało się z szeroką krytyką. Rozczarowania nie krył nawet marszałek Sejmu, Szymon Hołownia.

– Rafał, pomysłu na tę debatę w takiej formule nie wybronisz! – powiedział Szymon Hołownia.

 W trakcie debaty dochodziło do licznych spięć.

 – Robi pan z siebie klauna, panie wiceprzewodniczący, bo ja przyjechałem do pana, a pan jako organizator doprowadził do tego, w czym dzisiaj uczestniczymy – mówił Karol Nawrocki.

 Kandydat Platformy zaliczył też sporą wpadkę w trakcie debaty.

 – Mógłby pan się przejechać telekomunikacją miejską i zobaczyć jedenaście nowych stacji metra – stwierdził Rafał Trzaskowski, kandydat PO na prezydenta.

Przez zamieszanie wokół formuły debaty i sam występ Rafał Trzaskowski jest jej największym przegranym – analizował prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.

– Pan Nawrocki zachował więcej werwy, gdy przedstawiał swoje plany. Z kolei pan Trzaskowski nie potrafił się do końca wytłumaczyć z ostatniego półtora roku rządów swojej partii i unikał tego tematu – ocenił socjolog.

Dotychczasowa niezachwiana pozycja lidera sondaży może ulec zmianie. Niewykluczone, że po weekendzie notowania Rafała Trzaskowskiego mogą spaść poniżej 30 procent, co otwiera szansę przed Karolem Nawrockim.

Do spadku notowań Rafała Trzaskowskiego może przysłużyć się też sposób organizacji debaty. Wszystko wskazuje na to, że to nie TVP, a jego sztab był organizatorem wydarzenia. Tłumaczenia KO są niejasne i muszą być wyjaśnione – podkreśliła poseł Aleksandra Leo z Polski 2050.

 – TVP nie może być na pasku partii rządzącej. Nie może być na telefon partii rządzącej – akcentowała poseł.

Z kolei Prawo i Sprawiedliwość oczekuje interwencji Państwowej Komisji Wyborczej. Czekamy na prześwietlenie sprawy – powiedział na antenie TV Trwam poseł PiS, Jacek Sasin.

 – Myślę, że mecenas Ryszard Kalisz będzie pierwszy do tego, by to wytłumaczyć (…). Ale mam też nadzieję, że przede wszystkim Polacy to rozliczą w tej kampanii wyborczej i nie obdarzą swoim zaufaniem kandydata grającego tak nieczystymi metodami – zwrócił uwagę polityk.

Według komentatorów wskazało, iż posiadający ponad 20-letnie doświadczenie pracy w mediach marszałek Szymon Hołownia dobrze wykorzystał okazję. Z kolei posłowie Polski 2050 są przekonani, że dobre dwa występy ich lidera pozwolą mu przekonać do siebie część utraconych wyborców na rzecz Sławomira Mentzena.

 – Ta kampania wreszcie się przebudziła. Do tej pory była to kampania przewidywalna i można wręcz powiedzieć, że nudna, a teraz to wszystko ożyło – oceniła Aleksandra Leo z Polski 2050.

Także według komentatorów brak kandydata Konfederacji na debatach może okazać się błędem. Europoseł Stanisław Tyszka przekonywał jednak, że Sławomir Mentzen wciąż jest w walce o wejście do drugiej tury, a Szymon Hołownia pozostaje niegroźny.

 – Hołownia walczy o życie. Jest postacią skompromitowaną, dlatego że jako druga osoba w państwie mógłby wiele zrobić, a jest pacynką Tuska (…). Mamy trzecią, bardzo silną pozycję sondażową. Niezagrożoną – podkreślił Stanisław Tyszka, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Do pierwszej tury wyborów prezydenckich pozostało 35 dni.

 TV Trwam News

drukuj