fot. PAP/Jacek Turczyk

Politycy PiS: Radom zasługuje na rozwój; gwarantem tego jest Wojciech Skurkiewicz

Radom zasługuje na rozwój; będziemy mogli dokonać tu kolejnego skoku cywilizacyjnego, gwarantem tego jest kandydat PiS na prezydenta miasta Wojciech Skurkiewicz – uważa szef gabinetu premiera Marek Suski. Rządząca od czterech lat w Radomiu PO dba tylko o siebie – podkreślił.

Marek Suski, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, minister sportu Witold Bańka oraz rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska na wtorkowym spotkaniu wyborczym w Radomiu wspierali kandydaturę wiceszefa MON Wojciecha Skurkiewicza na prezydenta miasta. Radom dla mnie to jest „number one” – podkreślał Skurkiewicz.

„Radom zasługuje na to, by w kolejnej kadencji, która jest niezwykle ważna, bo będzie trwała 5 lat, PiS będzie rządził. PiS obiecuje, że tam, gdzie będzie przychylna władza, będzie wspierana, że będziemy mogli dokonać kolejnego skoku cywilizacyjnego i gwarantem tego jest Wojciech Skurkiewcz” – podkreślił Marek Suski. Według niego ostatnie cztery lata rządów PO, to „lata stracone” dla Radomia, bo – jak ocenił – w mieście są „niekompetentne władze”.

Suski zauważył, że Radom jest „miejscem szczególnym” w historii Polski, bo „odcisnął swoje pozytywny piętno w historii naszego kraju”.

„Tu doszło do bardzo ważnego wydarzenia w 1976 r. Robotnicy radomscy wyszli na ulice walczyć o wolność, o demokrację, o suwerenność, o to, żebyśmy mogli żyć w kraju, w którym jest wolność słowa, wolność zrzeszania się, gdzie nie ma komunizmu, gdzie nie ma tyranii, gdzie Polacy mogą po prostu żyć w swoim kraju – wolni i niezawiśli” – podkreślił minister.

Jak zauważył, podczas wyborów samorządowych, w Radomiu „odbędzie się kolejna batalia: o to, żebyśmy mogli żyć w kraju wolnym, suwerennym i sprawiedliwym”. Jak wskazał, od czterech lat w mieście rządy sprawuje PO, a prezydentem jest Radosław Witkowski, który – jak stwierdził Suski – „przysłał swoje bojówki” przed budynek, w którym odbywa się spotkanie PiS.

„(Bojówki) wykrzykujące jakieś bardzo dla nas pogardliwe rzeczy” – dodał polityk.

„My jesteśmy partią, która odwołuje się do tej tradycji Radomia – tradycji walki o wolność, o suwerenność, o wolność słowa, ale też o szacunek dla wszystkich, dla tych, którzy starają się coś zrobić dla naszego kraju. Mamy taką sytuację, że w naszym mieście, w Radomiu mamy dziś władzę, która takiego szacunku dla ludzi nie ma, która zamiast pracować na rzecz swoich obywateli, obraża ich, zaniedbuje, dba tylko o siebie” – powiedział Marek Suski.

Wymieniał też ważne dla Radomia inwestycje, które wspierało PiS. Jak dodał dzięki tym staraniom lotnisko w Radomiu będzie zapasowym lotniskiem dla Okęcia w Warszawie. Przypomniał też wybudowany nowoczesny pawilon ginekologiczny oraz szkołę muzyczną.

„Dziś mamy tu taką szkołę, że nawet mistrz Penderecki, kiedy tu przyjechał mówił, że takich szkół nie wiedział ani w Europie, ani na świecie, że możemy być dumni, że mamy tak wspaniałe inwestycje, które służą edukacji naszej młodzieży” – zaznaczył.

Dodał, że do Radomia „z zewnątrz udało się ściągnąć miliardy złotych”, m.in. na inwestycje dotyczące kanalizacji i wodociągów. Mimo to – przekonywał – obecny prezydent miasta Radosław Witkowski (PO) nie umie wykorzystać pieniędzy, które dostaje.

„Kiedy rządziła PO, to trzeba było iść do sądu, by za projekty, które otrzymywały najwyższą ocenę merytoryczną, otrzymać pieniądze, które nam się należały” – mówił minister.

„Dzisiaj, cztery lata po rządach PO niech pan prezydent pokaże, ile ściągnął pieniędzy? Jakie inwestycje wykonał służące naszemu społeczeństwu, poza nieszczęsną kładką? Kilka dróg utwardzonych, kilka kratek ściekowych, którymi się chwali, że ułatwia ludziom życie. Ale tak naprawdę w Radomiu skok cywilizacyjny nastąpił wtedy, gdy rządziło PiS” – przekonywał Marek Suski.

Wojciech Skurkiewicz podkreślał, że jest bardzo związany ze swoim rodzinnym miastem.

„Zdecydowałem, że wystartuję na prezydenta Radomia, dlatego że, tak jak mówią młodzi – Radom dla mnie to jest number one, numer jeden” – zapewnił. Zapowiedział, że jako prezydent Radomia może realizować nadzieje i marzenia wielu radomian.

„Jestem pewien, że mogę doprowadzić do sytuacji takiej, że postrzeganie Radomia w zupełnie inny sposób będzie się odbywało. Nie w sposób prześmiewczy, ironiczny i szyderczy. Bo Radom zasługuje na więcej, Radom zasługuje na szacunek, na chwałę i hołd i cześć wszystkim tym, którzy sławili historię naszego miasta” – przekonywał Wojciech Skurkiewicz.

Zapewnił również, że chce, aby Radom był miastem rozwoju. Zaznaczył, że wśród jego priorytetów będzie dobra współpraca z rządem.

„My dziś nie możemy się obrażać na polski rząd, na rząd Rzeczpospolitej, a tak jest w Radomiu. Prezydent Radomia obraża się na rząd Rzeczpospolitej” – mówił. Skurkiewicz krytykował również obecne władze Radomia za to, że nie wykorzystują funduszy unijnych oraz środków z budżetu państwa.

W ocenie przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina, Skurkiewicz jako prezydent Radomia „będzie rozumiał podstawowe zadania samorządowca i będzie potrafił skorzystać z propozycji, które dzisiaj rząd premiera Mateusza Morawieckiego daje samorządom”.

„Wierzę głęboko, że dzisiaj przyszłość dla Radomia równa się Wojciech Skurkiewicz” – stwierdził minister.

„Nieco żałuję, że Wojtek ma takie dobre notowania w Radomiu i pewnie wygra te wybory, bo stracę kolegę z rządu” – żartował Jacek Sasin.

„Wojtku, wiedz, że masz w rządzie oddanych i wiernych przyjaciół, że będziemy Ciebie wspierać, zawsze będziemy do Twojej dyspozycji, do dyspozycji mieszkańców Radomia” – zapewnił Sasin.

Jak dodał, kandydaturę Skurkiewicza popiera także Mateusz Morawiecki. Premier – zaznaczył Sasin – miał również być w Radomiu, ale nie przyjechał na konwencję, bo zatrzymały go obowiązki szefa rządu.

„Prosił, żeby przekazać, iż to jest także kandydatura niezwykle bliska jego sercu, ale również żałuje, że już wkrótce Wojtka Skurkiewicza nie będzie w jego rządzie, że już wkrótce będzie prezydentem Radomia” – powiedział minister.

Namawiał też, by głosować na kandydatów PiS do Sejmiku Mazowieckiego. Sasin zauważył, że Radom – drugie co do wielkości miasto Mazowszu – otrzymuje zbyt mało pieniędzy unijnych rozdzielanych przez marszałka woj. mazowieckiego w porównaniu z Warszawą czy Płockiem.

„Ten fakt zdaje się nie być dostrzegany przez obecnych włodarzy woj. mazowieckiego. Gdy popatrzymy na to, jak dystrybuowane są środki, jakimi dysponuje dziś samorząd mazowiecki, to ze zdziwieniem zauważymy, że większość tych środków trafia do Warszawy, która jest dzisiaj tym najbogatszym puntem na mapie Mazowsza” – stwierdził Sasin. Zaznaczył, że władze Mazowsza powinny dbać, żeby cały region rozwijał się równomiernie. Dodał, że będzie się tak działo, jeśli PiS wygra wybory do Sejmiku Mazowieckiego

PAP/RIRM

drukuj