fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Polacy oddali hołd bohaterom Powstania Warszawskiego

72 lata temu do nierównej walki o wolność stanęli z niemieckim okupantem Powstańcy Warszawscy. Dziś uczciliśmy pamięć bohaterów, którzy oddali swoje młode życie za Polskę.  

Tego sierpniowego popołudnia, przy wystrzałach visów i wybuchach granatów do Warszawy zawitała Polska. 1 sierpnia 1944 roku na ulicach miasta pojawili się z biało-czerwonymi opaskami polscy żołnierze. Słabo uzbrojeni, ale pełni poświęcenia i wiary w wyzwolenie stolicy spod niemieckiej okupacji.

Batalion „Karpaty” z Pułku Baszta w którym służył Pan Eugeniusz Tyrański „Sęp”, walkę rozpoczął na Wyścigach. To był najkrwawszy bój tego dnia.

– Ze wspólnego grobu na terenie wyścigów konnych 1945 roku wydobyto 150 ciał. To najbardziej świadczy, jak wstrętne, paskudne były to boje – wspomina Eugeniusz Tyrański ps. „Sęk” z batalionu „Karpaty” Pułk Baszta.

Niemcy do walki z powstańcami na Wyścigach wysłali lotnictwo – wraca do tamtych wydarzeń inny żołnierz pułku baszta Ryszard Brzozowski „Krak”.

– W walce towarzyszyło 6 messerschmittów, które z broni maszynowej rozbijały tych wszystkich, którzy się ruszali – mówi Ryszard Brzozowski.

Walki objęły wszystkie dzielnice ówczesnej stolicy, a także niektóre podwarszawskie miejscowości.

– Powstanie Warszawskie było gigantycznym zrywem polskiego państwa podziemnego, Armii Krajowej, sił powstańczych w całym kraju przeciwko okupacji niemieckiej, bo to trzeba jasno powiedzieć. Oczywiście powstanie było tak zaplanowane, aby opanować Warszawę w przed dzień wkraczania Armii Czerwonej – wyjaśnia dr Marcin Paluch, historyk.

Powstanie miało trwać kilka dni, bo tuż za Wisłą stała Armia Czerwona. Miała rozpocząć forsowanie rzeki, a następnie wkroczyć do lewobrzeżnej stolicy, już wyzwolonej spod niemieckiej okupacji przez powstańców.  Forsowanie Wisły jednak się nie rozpoczęło. Stalin czekał, a Hitler wysłał dodatkowe siły do ukarania Warszawiaków. Warszawa wykrwawiała się przez 63 dni. Zginęło 16 tys. powstańców i 150 tys. cywilów.

W 72 rocznicę wybuchu walk hołd powstańcom oddali Warszawiacy. Tradycyjnie już rano 1 sierpnia ulicami Mokotowa przeszedł marsz upamiętniających powstańców walczących w tej dzielnicy. Z każdym rokiem uczestniczy w nim coraz więcej mieszkańców. Zawsze są harcerze.

– Bez pamięci o historii nie da się budować następnych pokoleń, nie da się budować kraju. Tylko mając świadomość czasem trudnej, czasem pięknej historii można śmiało patrzeć w przyszłość – zwraca uwagę Anna Wittenberg ze Związku Harcerstwa Polskiego.

W Południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza nastąpiła uroczysta zmiana posterunku honorowego. Później odbyły się uroczystości przy pomniku Polskiego Państwa Podziemnego.

– Wpajane nam od dzieciństwa umiłowanie ojczyzny wyrażało się gotowością do podjęcia walki za nią z wiarą w zwycięstwo, choć zdawaliśmy sobie sprawę z możliwości utraty życia w walce – mówi Leszek Żukowski, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK.

W Muzeum Powstania Warszawskiego hołd powstańcom oddała premier Beata Szydło. Głównym punktem obchodów rocznicowych była tradycyjnie godzina 17.00 – godzina „W” – i pomnik Gloria Victis na Wojskowych Powązkach.

Syreny zawyły w całej stolicy. Rzesze warszawiaków zatrzymało się na chwilę, aby w ten sposób uczcić pamięć powstańców i ludności cywilnej.

O Powstańcach Warszawskich pamiętają także mieszkańcy innych miast.  Uroczystości odbyły się m.in. w Gdańsku.  

 

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj