Podział w koalicji rządzącej w kwestii projektu o tzw. związkach partnerskich – projektowi Lewicy sprzeciwia się PSL
Tak zwane związki partnerskie dzielą koalicję rządzącą. Projektowi Lewicy sprzeciwia się PSL. Poparcie deklaruje za to najbliższy partner polityczny Ludowców – partia Szymona Hołowni.
W ostatni piątek Lewica ogłosiła sukces. „W wykazie prac rządu pojawił się projekt ustawy o tzw. związkach partnerskich” – poinformowała minister ds. równości, Katarzyna Kotula.
„To już oficjalne! Projekty ustaw o rejestrowanych związkach partnerskich, które były omawiane z organizacjami pozarządowymi zostały skierowane do konsultacji publicznych i międzyresortowych” – ogłosiła minister.
To już oficjalne! Projekty ustaw o rejestrowanych związkach partnerskich, które były omawiane z organizacjami pozarządowymi zostały skierowane do konsultacji publicznych i międzyresortowych
To dla mnie bardzo ważny dzień, bo w Wasze ręce oddaję efekt wielu miesięcy pracy… pic.twitter.com/ARcfxIuppJ
— Katarzyna Kotula (@KotulaKat) October 18, 2024
Koalicja umówiła się, że każda rządowa ustawa będzie podlegać dyscyplinie głosownia. Okazuje się, że w sprawie tego projektu nie ma porozumienia. Protestuje PSL.
„To jest ustawa, którą zgłosiła pani minister Kotula i obwieściła niezgodnie z prawdą, że jest to ustawa rządowa. Ta ustawa pojawiła się bez uzgodnień koalicyjnych” – to wpis wicemarszałka Sejmu, Piotra Zgorzelskiego.
Ustawa, która pojawiła się na stronach RCLu nie jest ustawą rządową. To jest ustawa którą zgłosiła pani minister Kotula i obwieściła niezgodnie z prawdą, że jest to ustawa rządowa. Ta ustawa pojawiła się bez uzgodnień koalicyjnych.
— Piotr Zgorzelski (@PZgorzelskiP) October 20, 2024
Związek partnerski będą mogły zawierać dwie osoby tej samej płci w Urzędzie Stanu Cywilnego. Poseł Lewicy, Tomasz Trela, stwierdził, że zgodę na to musiał dać Donald Tusk.
– Nie wyobrażam sobie, żeby pani minister Kotula bez zgody pana premiera podejmowała pracę w tej sprawie – powiedział.
W sprawie tzw. związków partnerskich Trzecia Droga się podzieliła. PSL przedstawi na dniach swój pomysł, czyli wprowadzenie ustawą tzw. statusu osoby najbliższej. Projekt Lewicy poprze za to Polska 2050 Szymona Hołowni, mimo, że wcześniej nie zapoznała się z nim – wskazał poseł Sławomir Ćwik.
– Nie został on skonsultowany ze wszystkimi koalicjantami. Natomiast to nie stanowi przeszkody do tego, żeby w ramach rządu został jeszcze zmieniony – zaznaczył polityk Trzeciej Drogi.
Kwestie światopoglądowe coraz mocniej różnią Trzecią Drogę.
– W kwestiach chociażby światopoglądowych Polska 2050 jest bardziej na lewo nawet od PO – ocenił Marek Sawicki z PSL.
Projekt Lewicy jest sprzeczny z konstytucją, bo próbuje zrównać pary jednopłciowe z małżeństwem. „Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej” – czytamy w ustawie zasadniczej. O tych zapisach przypomniał adwokat Filip Studniczka.
– Związek małżeński to związek kobiety i mężczyzny i jako taki jest uregulowany w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym – akcentował adwokat.
Według projektu Lewicy tzw. związkom partnerskim ma przysługiwać prawo do wspólnego opodatkowania dochodów – tak samo jak w przypadku małżeństw. Partnerzy będą mogli też przyjąć wspólne nazwisko. Projektowi sprzeciwia się Prawo i Sprawiedliwość. „To podchodzenie do homoseksualistów na specjalnych zasadach” – podkreślił poseł PiS, Zbigniew Kuźmiuk.
– Tak to jest opisane w konstytucji, że rodzina korzysta z określonych przywilejów, w tym finansowych. W związku z tym już choćby w tej sprawie mamy ewidentną niezgodność z polską konstytucją – mówił.
Kulturoznawca dr Tomasz Szturo zwrócił uwagę, że tzw. związki partnerskie będą tylko „palcem” danym skrajnej Lewicy, a ta ma apetyt na całą „rękę”.
– Po przeforsowaniu tego projektu na dobrą sprawę bardzo malutki kroczek dzieliłby nas przed małżeństwami nieheteronormatywnymi – podkreślił dr Tomasz Szturo.
Po uznaniu za małżeństwa par homoseksualnych pojawi się także pomysł adoptowania dzieci przez takie pary, o czym Lewica mówi bez ogródek. Związki partnerskie mają tylko oswajać Polaków z ideologicznymi zmianami, które sięgną o wiele dalej niż obecnie proponowane.
TV Trwam News



