fot. PAP/Marcin Obara

Podsumowanie dwóch lat prezydentury Rafała Trzaskowskiego

Mijają dwa lata prezydentury Rafała Trzaskowskiego. Prezydent Warszawy chwali się sukcesami i składa nowe obietnice. Przykrywają je jednak błędy i szkodliwe decyzje, które uderzają w warszawiaków.

Podwojenie darmowych miejsc w żłobkach, nowe przedszkola oraz szkoły, rozbudowa metra, plan przebudowy centrum Warszawy oraz działania na rzecz klimatu – to część obietnic, które, zdaniem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, udało się zrealizować po dwóch latach kadencji.

– Jak zaczynałem dwa lata temu, nikt by pewnie nie przypuszczał, że w tak trudnych czasach przyjdzie prowadzić Warszawę przez wzburzone fale – tłumaczył się Rafał Trzaskowski.

Rafał Trzaskowski spełnił jednak, jak na razie, tylko kilka ze swoich 59 obietnic.

– Prezydentura Rafała Trzaskowskiego charakteryzuje się pewnym brakiem stabilności. Z jednej strony – propozycje dużych inwestycji, z drugiej – poważne problemy budżetowe – przypomniał Filip Frąckowiak, stołeczny radny.

Rafał Trzaskowski nie wywiązał się do tej pory z deklaracji nadania jednej z ulic w stolicy imienia Lecha Kaczyńskiego. Polityk chce dopiero składać wniosek w tej sprawie. Prezydenta Warszawy obciąża awaria w oczyszczalni „Czajka”, która była też wynikiem zaniedbań jego poprzedniczki Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Awarie i podwyżki. To na pewno jest jedna z najgorszych kadencji, które były w historii miasta stołecznego Warszawy. Gigantyczne zadłużenie, problemy z administrowaniem, ciągłe awarie, dwie duże awarie kolektorów, czyli miasto jest nieekologiczne, problem z poradzeniem sobie ze smogiem – podkreślił wiceminister klimatu i środowiska Jacek Ozdoba.

Swoją prezydenturę Rafał Trzaskowski rozpoczął od realizacji ideologicznych postulatów. Niedługo po zaprzysiężeniu podpisał Kartę LGBT.

– Warszawa musi być miastem przyjaznym, musi być miastem tolerancyjnym, musi być miastem otwartym – mówił wówczas prezydent Warszawy.

Prezydent wspiera środowiska lewicowe i homoseksualne nie tylko politycznie, ale też finansowo. Uczestniczył w nielegalnych manifestacjach feministek, które domagają się tzw. aborcji na życzenie.

– Jestem tutaj, na ulicach Warszawy, żeby zademonstrować swoją solidarność z protestującymi – oznajmił Rafał Trzaskowski.   

Na takie wsparcie nie mogły liczyć środowiska pro-life oraz rodziny.

– Wspierał się prezydentem Rabiejem i działaniami na rzecz tzw. wspólnoty LGBT. Natomiast rodziny nie dostały żadnego wsparcia, co więcej – dostały anty wsparcie, chociażby starając się o mieszkania czy kwestie związane ze swoim bytem  – powiedział Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty.

Paweł Rabiej nie jest już wiceprezydentem. Został odwołany po tym, gdy po wyleczeniu z koronawirusa wyjechał na urlop zagraniczny i zostawił stołeczną służbę zdrowia, za którą odpowiadał, bez nadzoru. Rafał Trzaskowski dzieli pracę w stołecznym ratuszu z aktywną polityką. Na kilka tygodni zostawił miasto, aby kandydować na prezydenta kraju, mimo że deklarował, że najważniejsza jest dla niego stolica.

– Jest cały szereg rzeczy które pokazują, że do takiego gospodarskiego zrządzania się nie nadaje, natomiast do jakiejś ofensywy ideologicznej jak najbardziej. Stara się wpisywać we wszystkie konteksty, czy tzw. strajk kobiet, czy deklaracja LGBT, czy różne inne pomysły – zauważył prof. Mieczysław Ryba.

Także poszkodowani w wyniku tzw. dzikiej reprywatyzacji nie doczekali się jak dotąd żadnego wsparcia ze strony Rafała Trzaskowskiego. Za to wszyscy warszawiacy już niedługo odczują kolejną decyzję prezydenta stolicy. Drastycznie wzrosną ceny wywozu śmieci.

TV Trwam News

drukuj