fot. twitter.com

Podlaskie: Policjant po służbie uratował 4-latka, który wpadł do jeziora Wigry

Policjant z suwalskiej komendy, który po pracy odpoczywał z córką nad jeziorem, uratował 4-latka, który spadł z pomostu do wody. Chłopcu nic groźnego się nie stało.

Jak poinformowała we wtorek suwalska policja, do wypadku doszło w ubiegłym tygodniu. Sierżant sztabowy Janusz Uryn z suwalskiej komendy, w czasie wolnym od służby, uratował życie dziecku, które spadło z pomostu do jeziora.

Zdarzenie miało miejsce pod wieczór, ok. godz. 19.00 na obleganej zwykle przez turystów plaży w Starym Folwarku. Policjant po nocnej służbie odpoczywał z córką i jej koleżanką nad jeziorem Wigry.

Funkcjonariusz zauważył na pomoście małego chłopca, za którym szła kobieta. W pewnym momencie policjant usłyszał krzyk kobiety i zauważył, że dziecko wpadło do wody.

Z relacji policjanta wynika, że instynktownie wskoczył do wody i wyciągnął z niej 4-latka, który był zanurzony pod wodą. Cały i zdrowy chłopiec trafił pod opiekę wystraszonej mamy. Kobieta w poniedziałek przysłała do komendy w Suwałkach podziękowania za pomoc okazaną jej synkowi.

PAP

drukuj