fot. PAP/ Leszek Szymański

PiS złożyło dwa protesty wyborcze

Prawo i Sprawiedliwość złożyło protesty wyborcze do Sądu Najwyższego. Partia chce oględzin kart i ponownego przeliczenia głosów w sześciu okręgach. Chodzi m.in. o okręg wyborczy, w którym mandat senatora zdobył posiadający zarzuty prokuratorskie poseł PO Stanisław Gawłowski.

PiS ma wątpliwości, co do rozstrzygnięcia wyborów w kilku okręgach w wyborach do Senatu. Jeden z nich to okręg nr 75 w Katowicach.

Tu wygrała kandydatka lewicy Gabriela Morawska-Stanecka. Zdobyła ona o 2349 głosów więcej od kandydata PiS – senatora kończącej się kadencji Czesława Ryszki. Drugi okręg to nr 100 w Koszalinie. Tu zwyciężył startujący z własnego komitetu poseł PO Stanisław Gawłowski. Posiadający zarzuty prokuratorskie Gawłowski zdobył 320 głosów więcej od startującego z list PiS Krzysztofa Nieckarza.

PiS chce, aby w tych dwóch okręgach ponownie przeliczono głosy.

Kiedy przeanalizowaliśmy wyniki wyborów, dostrzegliśmy, że jest kilka okręgów, które odstają od pozostałych liczba głosów nieważnych jest dość duża, a równocześnie są to okręgi, gdzie różnica głosów była bardzo niewielka, za każdym razem mniejsza niż liczba głosów nieważnych – mówił Radosław Fogiel, zastępca rzecznika PiS.

Partia chce, aby dokonano oględzin kart wyborczych, porównania ich z protokołami poszczególnych komisji wyborczych oraz sprawdzenia czy poprawnie zakwalifikowano karty, które uznano za nieważne głosy. W okręgu katowickim było ich 3749, a w koszalińskim 3344 głosy. Ponownego liczenia głosów boi się Lewica.

Zrobimy wszystko, aby uczestniczyć w ponownym przeliczaniu głosów. Wyślemy swoich obserwatorów, będziemy apelować do opinii publicznej: bądźcie z nami na ulicach – powiedział Krzysztof Gawkowski, sekretarz generalny Wiosny.

Padają także oskarżenia, że takie działanie PiS to próba przejęcia Senatu.

Uważam, że ten wniosek jest dlatego, że żaden z senatorów nie dał się przekupić, czy przeciągnąć na swoją stronę – zaznaczyła Gabriela Morawska-Stanecka, senator elekt Lewicy.

W złożeniu protestu wyborczego nie ma nic nadzwyczajnego – podkreślił zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel.

Każdemu komitetowi wyborczemu przysługuje takie prawo – zauważył Radosław Fogiel.

PiS chce ponownego przeliczenia głosów także w czterech innych okręgach w wyborach do Senatu: nr 12 w Toruniu, nr 92 w Koninie, nr 95 i 96 w Kaliszu.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj