fot. PAP/Leszek Szymański

PiS przejmie sejmową komisję rodziny od Lewicy?

Prawo i Sprawiedliwość będzie chciało odbić sejmową komisję rodziny Lewicy. Według doniesień portalu wPolityce.pl, na czele komisji może stanąć poseł Dominika Figurska-Chorosińska z PiS.

PiS najpierw oddało sejmową komisję rodziny Lewicy. A teraz chce ją ponownie odzyskać. Jarosław Kaczyński zapowiadał, że ta sprawa ma być wkrótce rozwiązana. W międzyczasie opinia publiczna miała okazję dokładniej poznać poglądy przewodniczącej Magdaleny Biejat.

– O ile mi wiadomo, płody nie są obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej, ponieważ nie dostają ani PESEL, ani dowodu osobistego – powiedziała Magdalena Biejat, przewodnicząca sejmowej komisji rodziny.

Lewica już wcześniej zapowiadała, że w sprawie odwołania Magdaleny Biejat nikt nie będzie paktował z PiS.

-To jest metoda na uczciwość według PiS. Kiedy sędzia ma inne zdanie od PiS, to go zawiesimy, gdy szefowa komisji inaczej myśli o sprawach związanych np. z aborcją, to ją odwołamy – wskazał Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD.

PiS wielokrotnie argumentowało, że sam przewodniczący nie decyduje ani o tym, co dzieje się w komisji, ani czym ta komisja się zajmuje. Politycy partii rządzącej podkreślali, że przecież i tak mają większość. A to nie zwalnia ich z odpowiedzialności za obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję”.

Komisja rodziny ma jednak znaczenie symboliczne, zwłaszcza, że rządzi prawica – podkreślił prof. Mieczysław Ryba.

– Pamiętajmy, że komisja rodziny ma szczególną rolę ze względu na wojnę ideologiczną, jaka się toczy, a w samym ogniu tej wojny jest właśnie rodzina – akcentował wykładowca KUL i WSKSiM.

A oddanie sejmowej komisji rodziny w ręce Lewicy coś przecież mówi.

– Mówi o tym, jakie mamy podejście do tych fundamentalnych kwestii w toczącej się wojnie ideologicznej – wskazał prof. Mieczysław Ryba.  

Według medialnych doniesień, na czele sejmowej komisji rodziny ma teraz stanąć Dominika Figurska-Chorosińska z Prawa i Sprawiedliwości.

TV Trwam News

drukuj