PiS nie godzi się na sprzedaż ziemi obcokrajowcom
W Sejmie odbyła się debata nad nowelizacją ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami rolnymi Skarbu Państwa. Dyskusję zdominował problem sprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom.
Nowela zakłada przekazywanie przez Agencję Nieruchomości Rolnych gruntów pod cmentarze. Na to wyrazili zgody politycy wszystkich partii.
Jednak stanowcze „NIE” sprzedaży ziemi tzw. słupom mówią posłowie PiS.
– Żeby nie było tak, panie ministrze, że Niemcy – tzw. słupy, kupują polską ziemię. Pan doskonale wie, że na polskim wybrzeżu są takie miejsca gdzie, tzw. Niemcy już wykupili tereny. Polscy rolnicy powinni mieć zero procent kredytu i za taki kredyt powinni już w tej chwili mieć możliwość wykupywania tych terenów. Ja mogę powiedzieć, że PSL mało robi w tej sprawie, więc niech pan panie ministrze Plocke, coś dobrego zrobi – powiedział poseł Marek Matuszewski.
Podsekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa Kazimierz Plocke poinformował, że rolnicy mają teraz dostęp do kredytów preferencyjnych i klęskowych. Na te pierwsze w tym roku przeznaczono 3 mld zł z dopłatą 3 proc.
Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa zwrócił uwagę na kończący się okres ochronny polskiej ziemi.
– Zbliża się powoli okres zakończenia ochrony polskich gruntów przed wykupem przez obcokrajowców. Ja nie godzę się z takim stwierdzeniem, że każde mówienie o ochronie polskich gruntów jest nacjonalizmem. W każdym razie, jeżeli tak jest, jak jeden z posłów sugerował, to mamy w Europie bardzo rozbudowany nacjonalizm francuski, duński, ponieważ wszędzie w tych krajach i wielu innych są specjalne mechanizmy, chroniące ziemię przed masowym wykupem przez obcokrajowców – podkreślił poseł Krzysztof Ardanowski.
Do końca listopada zostało sprzedanych 110 tys. ha. W grudniu – jak wynika z z informacji resortu rolnictwa – statut właścicielski zmieni 20 ha.
Wypowiedź posła Marka Matuszewskiego:
Wypowiedź posła Jana Krzysztofa Ardanowskiego:
RIRM
