(fot.PAP)

PiS i SP sprzeciwiają się przyjęciu paktu fiskalnego

Pakt fiskalny będzie miał daleko idące konsekwencje dla Polski – alarmują politycy prawicowej opozycji. PiS i SP nie zgadzają się na ratyfikację paktu. Transmitowana w TV Trwam debata na ten temat odbędzie się dziś w Sejmie. Z kolei głosowanie nad ustawą zezwalającą na ratyfikację zaplanowano na jutro.

Pakt fiskalny wymusza większą dyscyplinę w finansach publicznych, zwłaszcza w 17 państwach eurolandu. Ustanawia nowe, bardziej automatyczne sankcje za łamanie dyscypliny, w tym nowej reguły wydatkowej.

Poseł Krzysztof Szczerski przekonuje, że wszystkie warunki, które wiążą się paktem, czyli np. nadzór nad budżetem i możliwość dokonywania w nim korekt przez UE i kraje unijne dotyczyć będą Polski nawet zanim wejdzie ona do strefy euro.

 – O pakcie fiskalnym należy mówić jako o rzeczy obowiązującej nas już od momentu ratyfikacji.  Zgodnie z tym paktem polski budżet będzie musiał być konsultowany z instytucjami Unii Europejskiej. Będą one mogły wnosić swoje uwagi do polskiego budżetu np. takie, że budżet jest zbyt rozrzutny. Czyli, że zbyt dużo pieniędzy wydaje na opiekę zdrowotną, czy pomoc społeczną bądź szkolnictwo. A więc te wydatki trzeba będzie ścinać, de facto tracimy możliwość swobodnego dysponowania według naszej woli. Zaczynamy nasze podatki poddawać nadzorowi i kontroli ze strony innych krajów i ze strony Unii Europejskiej –podkreślił poseł Krzysztof Szczerski.

Premier Donald Tusk ma również odnieść się do wyników ostatniego szczytu budżetowego UE. Unijni przywódcy uzgodnili w Brukseli kompromis ws. ram finansowych UE na lata 2014-20. Polska w nowej perspektywie ma otrzymać blisko 106 mld euro.

Budżet musi być jeszcze zaakceptowany przez PE, a to wcale nie jest pewne. Było to widoczne chociażby w krytyce, jaka przebijała się we wczorajszej debacie nad wynikami szczytu w Brukseli.

– Podchodzimy do tego tematu bardzo krytycznie i z dystansem. Chodzi o dwie istotne rzeczy z punktu widzenia Polski, czyli po pierwsze rolnictwo. Jeżeli chodzi o rolnictwo to zostały bardzo obcięte środki, co jest poważną porażką Donalda Tuska. Druga sprawa to tzw. warunkowość makroekonomiczna, czyli uzależnienie wypłaty środków unijnych od wysokości deficytu i długu publicznego. Bardzo krytycznie podchodzimy do wyników tego szczytu. Budżet zostanie obcięty przez Parlament Europejski dlatego, że wielu europosłów głównie z nowych państw członkowskich jest zadowolonych wynikami tego szczytu – powiedział europoseł Tomasz Poręba.

Wypowiedź posła Krzysztofa Szczerskiego

Audio MP3
Pobierz

Wypowiedź europosła Tomasza Poręby

Audio MP3
Pobierz

RIRM

drukuj