fot. PAP

Pierwsze czytanie projektu zmian w ustawie o mniejszościach

Dziś w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie kontrowersyjnego projektu zmian w ustawie o mniejszościach. Zakłada on uznanie śląskiej mniejszości etnicznej. Pod budzącą sprzeciw wielu środowisk inicjatywą podpisało się 140 tys. osób.

Chociaż śląscy separatyści, przegrali przed Sądem Najwyższym zapowiadają, że będą domagać się uznania narodowości śląskiej w Sejmie, a potem w Strasburgu. Za przedsięwzięciem stoi Rada Górnośląska zrzeszająca stowarzyszenia o poglądach autonomicznych, wsparta przez posłów PO oraz SLD.

Prof. Franciszek Marek, historyk, znawca Śląska negatywnie odbiera tendencje separatystyczne. Pierwszy rektor Uniwersytetu Opolskiego podkreśla, że nie chodzi o prawa, ale o władze.

– To co oni robią, to nie jest żadne domaganie się jakichś przynależnych i przyzwoitych praw, bo w tysiącletniej historii Śląska żadnych antypolskich czy separatystycznych tendencji nie było. To co oni robią, to co robi pół-Ślązak Gorzelik i pozyskani przez niego szubrawcy to po prostu sabotaż, dywersja antypolska. Dziwię się, że nasze władze tak z nimi rozmawiają. W tej chwili Ukraina też powinna nas czegoś nauczyć – mówił prof. Franciszek Marek.

Projekt separatystów sprowadza się do dopisania do obecnej listy mniejszości etnicznych nowych; karaimskiej, łemkowskiej, romskiej, tatarskiej i właśnie śląskiej.

Według prawa, mniejszością etniczną jest grupa obywateli mniej liczna od pozostałej liczby ludności danego kraju, która znacząca odróżnia się językiem i kulturą; nie utożsamia się ona z historią i tradycją zamieszkiwanego państwa.

W ostatnim spisie powszechnym, jedynie 1,5 proc. pytanych zadeklarowało przynależność do innej niż polska opcji narodowej.

RIRM

drukuj