Patron naszej obecności w rodzinie chrześcijańskich narodów Europy
Nie był Polakiem, ale to jemu Polska zawdzięcza początki struktury
kościelnej. We własnym kraju go krytykowano, bo ośmielał się myśleć i – gdy
trzeba było – miał odwagę przeciwstawiać się zepsuciu i bezbożnym postawom.
"Po tysiącu lat, które dzielą nas od jego śmierci nad Bałtykiem, uświadamiamy
sobie jeszcze pełniej, że ta właśnie krew męczeńska, przelana na tych ziemiach
dziesięć wieków temu, przyczyniła się w znacznej mierze do ewangelizacji, do
wiary, do nowego życia" – tak mówił o św. Wojciechu, praskim biskupie i
męczenniku, Jan Paweł II.
Jego całkowite oddanie się Bogu nastąpiło bardzo wcześnie – jeszcze jako
niemowlę poważnie zachorował. Rodzice, chcąc przebłagać Boga, obiecali, że jeśli
dziecko przeżyje, to zostanie duchownym. I chłopiec wyzdrowiał. Zdobył gruntowne
wykształcenie filozoficzno-teologiczne, przemierzył Europę wzdłuż i wszerz,
korzystając z tego, co szlachetne w innych kulturach i jednocześnie pamiętając o
swych słowiańskich korzeniach i dziedzictwie. W wieku 26 lat został mianowany
biskupem Czech i pełnił swą funkcję pełen pokory i wytrwałości. Nie zgadzał się
na rozpowszechniające się wśród możnych wielożeństwo, napominał ich, gdy łamali
posty, święta mieli za nic, gromił za wiarołomność i związki małżeńskie z
krewnymi. Jego słowa nie przynosiły jednak pożądanego rezultatu, a zmęczeni
niewygodnym biskupem panowie postanowili się go pozbyć. Wyjechał więc do Rzymu.
Nawiązał tam kontakty z wybitnymi osobistościami, a jako pielgrzym i dyplomata
zdobył uznanie w chrześcijańskim świecie. Wielką estymą darzył go Bolesław
Chrobry i planował zatrzymać go przy sobie, ale ten z kilkorgiem towarzyszy w
997 r. podjął wyprawę misyjną w celu nawracania pruskich pogan. Zginął krótko
potem śmiercią męczeńską z rąk pogańskiego kapłana.
Już w niespełna dwa lata później biskup Wojciech został kanonizowany przez
Papieża Sylwestra II, a w marcu roku 1000 do jego grobu w katedrze
gnieźnieńskiej pielgrzymował Otto III. Cesarz spotkał się tam z Bolesławem
Chrobrym i uroczyście proklamowano metropolię gnieźnieńską. Otto III opuścił
Polskę obdarowany relikwią ramienia św. Wojciecha. Jej część umieścił w
Akwizgranie, a część w Rzymie, w obu miejscach fundując kościoły pod wezwaniem
św. Wojciecha.
Święty Wojciech stał się patronem Kościoła w Polsce, a jego kult szybko
rozprzestrzenił się na Węgrzech, w Czechach oraz w innych krajach Europy.
AP
