fot. PAP/EPA

Parlament Ukrainy zatwierdził skład rządu

Arsenij Jaceniuk został nowym premierem Ukrainy. Jego kandydaturę oraz skład nowego rządu zatwierdził parlament większością nowej koalicji – Ukraiński Wybór. Nowy premier będzie musiał zmierzyć się z dramatyczną sytuacją gospodarczą kraju oraz podsycanymi na Krymie zapędami separatystycznymi.

Parlament Krymu zdecydował dziś o przeprowadzeniu referendum w sprawie poszerzenia autonomii, stwierdził również, że na Ukrainie władzę przejęli nacjonaliści i uzbrojone gangi

Nowy premier w przemówieniu oświadczył, że w ciągu ostatnich trzech lat z kasy państwowej wyprowadzono około 70 miliardów dolarów. Zastrzegł, że nie jest w stanie obiecać, że sytuacja na Ukrainie szybko się poprawi. Stwierdził, że kasa państwa jest pusta i zapowiedział radykalne reformy. Celem nowych władz w Kijowie ma być podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE, a w przyszłości członkostwo we wspólnocie. Jaceniuk zaapelował do Rosji, by nie walczyła z Ukrainą i traktowała ją jako partnera. Oczekujemy, że Rosja nie będzie wspierała separatystów i nie będzie chroniła dawnych ukraińskich urzędników.

– Jesteśmy zobowiązani do integralności terytorialnej oraz jedności naszego kraju. Nowy rząd zrobi wszystko i użyje wszelkich środków prawnych, aby ustabilizować sytuację na Krymie oraz przekona cały świat i wszystkich ukraińskich sąsiadów, że Ukraina jest suwerennym krajem, a działania separatystyczne są niedozwolone – mówił Arsenij Jaceniuk.  

Na półwyspie krymskim nastroje są jednak bardzo gorące. Rano budynek  parlamentu w Symferopolu został zajęty przez uzbrojonych ludzi, podających się za rosyjską samoobronę. Na posiedzeniu parlament Krymu zdecydował o przeprowadzeniu referendum w sprawie poszerzenia autonomii, stwierdził również, że na Ukrainie władzę przejęli nacjonaliści i uzbrojone gangi. Na ulicach gromadzą się duże prorosyjskie manifestacje.

Anders Fogh Rasmussen Sekretarz generalny NATO oraz  minister obrony USA Chuck Hagel wezwali Rosję, aby nie podejmowała żadnych działań, które mogły by doprowadzić do konfliktu na Krymie. Rosyjski MSZ deklaruje natomiast, że będzie bronić praw swoich rodaków w sposób zdecydowany i bezkompromisowy. Wzdłuż granicy zachodniej federacji rosyjskiej w gotowości bojowej stacjonują wojskowe myśliwce. Kreml chce również zagwarantować bezpieczeństwo Wiktorowi Janukowyczowi, który o to oficjalnie poprosił.

Były prezydent Ukrainy poszukiwany listem gończym, ma już przebywać w okolicach Moskwy. W wydanym oświadczeniu Janukowycz nadal uważa się za prawowitego przywódcę narodu ukraińskiego.

TV Trwam News/RIRM

 

 

drukuj